reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczynki takie pytanie jeszcze, którym się udało ma cyklu sztucznym criotransfer? Może na sztucznym nie wychodzi?

Ja.mialam na naturalnym. Od 2dc brałam estrofem i lekarz stopniowo zwiększał mi dawkę. 5 dni przed transferem dostałam metypred i progesteron. Po transferze doszły mi Jeszce zastrzyki z clexane. I 5 dpt wyszedł mi pozytywny Test ciążowy i beta. Będziesz miała podawany mrożony zarodek, czy przed transferem go rozmrożą?
 
Ja.mialam na naturalnym. Od 2dc brałam estrofem i lekarz stopniowo zwiększał mi dawkę. 5 dni przed transferem dostałam metypred i progesteron. Po transferze doszły mi Jeszce zastrzyki z clexane. I 5 dpt wyszedł mi pozytywny Test ciążowy i beta. Będziesz miała podawany mrożony zarodek, czy przed transferem go rozmrożą?
Nic z tego nie rozumiem. To mi się wydaje że byłaś na sztucznym cyklu przy estrofem ie. Będę miała rozmrażany przed crio.
 
Ja.mialam na naturalnym. Od 2dc brałam estrofem i lekarz stopniowo zwiększał mi dawkę. 5 dni przed transferem dostałam metypred i progesteron. Po transferze doszły mi Jeszce zastrzyki z clexane. I 5 dpt wyszedł mi pozytywny Test ciążowy i beta. Będziesz miała podawany mrożony zarodek, czy przed transferem go rozmrożą?
Jeśli brałas estrofem kochana to miałaś wlasnie na sztucznym. Cieszę się że się udało. Widzisz @Ozis nie nakręcaj się. Kiedy podchodzisz?
 
Bo widzisz... u mnie ciężko z owulacja. Lekarz proponuję mi tylko sztuczny cykl. Dwa razy cb, a czytam że innym dziewczynom właśnie na naturalnym się dopiero udało. Mam obawy że na sztucznym się nie uda. Szukam wszędzie, wygląda na to że immunologie mam ok.
Jesli ciezko to tylko sztuczny, zreszta jest chyba najczesciej stosowany. Bezpieczny, w pelni pod kontrola i w sumie ciezko cos w nim zchrzanic w porownaniu z naturalnym gdzie nie ma do konca pewnosci. Nie neguje naturalnego ale jest on faktycznie dla dziewczyn z cyklem jak w zegarku.Jesli chodzi o powodzenie , nie ma gorszego czy lepszego. Sztuczny jest na pewno pewniejszy.ja tylko raz probowalam na naturalnym i jestem pewna ze transfer byl za pozno zrobiony, testy pokazywaly ze juz po owulacji, lekarz twierdzil ze jestem przed. Nie potrzebne nerwy i nie udany transfer.
 
Tak? :)
To nawet nie wiedziałam. Widzisz, to jednak mi się na sztucznym udało za pierwszym razem.
Myślałam, że żeby być na sztucznym to trzeba brać jakieś leki na stymulacje owulacji..
To moje pierwsze in vitro i nie łapie jeszcze wszystkiego. Syna mam naturalnie poczętego, a w drugą ciążę też zaszłam naturalnie. Tykko teraz mój organizm odwalił mi psikusa..
 
reklama
Jeśli brałas estrofem kochana to miałaś wlasnie na sztucznym. Cieszę się że się udało. Widzisz @Ozis nie nakręcaj się. Kiedy podchodzisz?
W listopadzie przełożyła ten jeden cykl żeby zrobić immunologie. Wyniki mi wychodzą świetne, więc chyba jedna wadliwe zarodki :( teraz chwilę odpoczywam psychicznie, dużo przebywam na powietrzu, spaceruje staram się dietę wprowadzać, coś zdrowego. No i w tym roku podchodzę ostatni raz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry