reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny czy którejś z Was albo orientujecie się czy tu na forum był taki przypadek, że komuś w badaniach wirusowych/chorób zakaźnych wyszedł wynik dodatni i transfer został odroczony do czasu wyleczenia i poprawy wyników?
Bo moja siostra ma podejrzenie zakażenia WZW B ;( czyli antygen hbs wyszedł dodatni ale sam hbs ujemny. Niestety wyniki takie sobie.
A nie była przypadkiem szczepiona? Bo po szczepieniu chyba antygen wychodzi dodatni:confused:
Mi wychodzi niereaktywny i muszę przed zabiegami dawać zaświadczenie o szczepieniu
 
reklama
Wystarczy zastosuj sie do zalecen Pasnika. I przede wszystkim spokojnie podejdz do criotransferu z nastawieniem bedIe co ma byc fajnie jak sie uda.
Kochana a ty sie tak nakrecasz ze poziom stresu jaki sobie fundujesz zupelnie ci nie pomaga a wrecz moze uniemozliwic zagniezdzenie
Kochana a weź i weź się nie stresuj
Gdyby to był 2-3 raz to sama wiesz ,ale to już 8 i stres jeszcze wiekszy bo boje się kolejnego rozczarowania
Ale podejdę zrelaksowana i teraz jade na kolejne badania
 
Mi wychodził czynnik aktywny wzw. Musiałam zrobić dodatkowe badanie jakieś genetyczne. Wyszło negatywne. Później znowu zakaźność robili i znowu wyszło. Lekarz mi powiedziała, ze coś uaktywnia mi to. To lekarz powiedziała, ze jak wyjdzie dodatni to będzie transfer.
Czyli mimo, że wynik wyszedł dodatni to miałaś transfer?
Mojej siostrze powiedzieli, że musi udać się z wynikami do lekarza chorób zakaźnych. I ktoś jej wspomniał że to może być żółtaczka pokarmowa. Ale pokarmowa to typu A, a w opisie ma podejrzenie typu B. No i jeszcze różyczka jej wyszła dodatnia, że niby to może mieć jakiś związek jedno z drugim, ale może się mylę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry