Nie wiem, czy chcesz od razu to slyszec, ale nastaw się na to, że in vitro to nie jest pewnik. Większość z nas decydując się na tę metodę myślala, ze "teraz to już z górki", a okazywało się to dopiero początkiem krętej i wyboistej drogi. Miej z tyłu głowy, że być może będzie potrzebna więcej niż jedna stymulacja. Pozwól sobie przeżywać i opłakać porażki, ciesz się z małych sukcesów i przede wszystkim przyj do przodu.
Co do leków - kwas foliowy i wit D obowiązkowo i to minimum 3 miesiące przed transferem, więc zacznij już brać.
Powodzenia! Jeśli będziesz miała bardziej konkretne pytania to pisz, mamy tu całkiem niezłe grono ekspertów