reklama

Kto po in vitro?

To musisz na mnie trochę zaczekać ;) I wiesz ja też czuje,że będę mieć chłopca już od kilku lat,nawet imię było wybrane ale ,że u mnie idzie to bardzo opornie kuzynka zgarnęła dla syna.
Jedna chciała wcześniej dla swojego ale powiedziałam,że nie może bo mój syn będzie tak miał na imię hahah.A jak się ciągnęło i ciągnęło druga kuzynka nie wiedzą,że mi się podoba i jest dla mnie "zarezerowane" dała to imię i ta pierwsza mi to wypomina hahaha. ;)
Nad imieniem będę musiała pomyśleć :)
Kiedyś człowiek planował w którym miesiącu chciałby urodzić,jaka płeć a teraz liczy się tylko aby było i było zdrowe.

Historia z happy endem dodaje nam staraczkom sił i nadziei,że też się kiedyś uda.
To musi być niesamowite uczucie i cieszę się ogromnie razem z Tobą (z łezką w oku).
A dawaj kochana imię jakie chcesz, niektórym nie przeszkadza, że syn ma tak samo jak ojciec na imię, a co dopiero kuzyni ;)
Zobaczysz, że już niedługo :)
Hej. Jestem tu Nowa
Niedługo dopiero zacznę przygodę z ivf.
Ciężko byłoby mi przeczytać tyle stron wstecz a więc zadam .pytanie czy orientujecie się jak wpłynąć na stymulacja by ta dała jak najwięcej pecherzykow ? To ma.jakieś znaczenie z estradiolem? Biorę olej lniany i olej z wiesiolka gdzieś wyczytałam że zawierają w sobie sztuczne estrogeny. Myślicie że jak będę brała dodatkowo do dnia punkcji to coś na to wpłynie ? Jakie stymulacje są lepsze krótkie czy długie ? Chce osiągnąć jak najwięcej pecherzykow bo chce przebadać zarodki PGS. I najlepiej byłoby żebym miała w 5 dobie 9 zdrowych zarodków. Wiem że to nie koncert życzeń i wiem że nie jest tak.jak byśmy tego chcieli ale może macie jakieś rady w jaki sposób mogę na to wpłynąć?
Hej, moim zdaniem nie bardzo można na to wpłynąć dietą, tzn w jakimś małym stopniu, ale leki ktore dostajemy są tak ciężkie, że to od nich przede wszystkim zależy no i od sprawności w ich doborze. Większość zależy od lekarza przeprowadzającego stymulację. Powiem Ci, że o 9 zarodkach w piątej dobie z jednej stymulacji nie słyszałam... to bardzo dużo. A będą Ci zapładniać więcej niz 6? Bo ustawowo na pierwszej stymulacji jest 6...
Mogę Ci powiedzieć jak u mnie było:
W moim przypadku z pierwszej stymulacji 10 komórek, zapłodnionych 6, 2 zarodki. Z drugiej stymulacji 10 komórek, zapłodnione wszystkie, 7 zarodków. Powodem ivf słabe nasienie.
 
reklama
Dziewczyny mam pytanko o estradiol.
Jestem po 5 dniach stymulacji gonalem ( na usg bylo widac ok.8 pecherzykow) i odebralam dzis wynik estradiolu. Mozecie zerknac czy jest ok?
4700 pmol/l i
estradiol jedn.tradycyjna 1285 pg/ml
Jakis strasznie duzy ten estradiol mi sie wydaje...jest ponad norme.
.
 
Ostatnia edycja:
Hej. Jestem tu Nowa
Niedługo dopiero zacznę przygodę z ivf.
Ciężko byłoby mi przeczytać tyle stron wstecz a więc zadam .pytanie czy orientujecie się jak wpłynąć na stymulacja by ta dała jak najwięcej pecherzykow ? To ma.jakieś znaczenie z estradiolem? Biorę olej lniany i olej z wiesiolka gdzieś wyczytałam że zawierają w sobie sztuczne estrogeny. Myślicie że jak będę brała dodatkowo do dnia punkcji to coś na to wpłynie ? Jakie stymulacje są lepsze krótkie czy długie ? Chce osiągnąć jak najwięcej pecherzykow bo chce przebadać zarodki PGS. I najlepiej byłoby żebym miała w 5 dobie 9 zdrowych zarodków. Wiem że to nie koncert życzeń i wiem że nie jest tak.jak byśmy tego chcieli ale może macie jakieś rady w jaki sposób mogę na to wpłynąć?

Witaj na bb,
sprobuje chociaz troche odpowiedziec ci na twoje pytania z drugiej strony tak jak sama to napisalas to nie koncert zyczen i to juz jest w sumie dobre podsumowanie.
Mozesz zaczac przed stymulacja ( 3 miesiace) zaczac brac np Koenzym Q, Omege 3, DHEA Eliot i tego typu rzeczy i probowac troche tym wszystkim twoje komorki podrasowac. To bedzie twoja pierwsza stymulacji( tzw testowa) po ktorej sie dopiero okaze jak bedziesz reagowac na leki i protokol wyznaczony przez lekarza. Moze sie okazac ze bedzie super, moze sie okazac ze trzeba nast razem zmienic leki, dawki i protokol. Tego niestety nikt z gory nie jest w stanie przewidziec.Mozesz oczywiscie brac to co juz zaczelas , predzej pomoze niz zaszkodzi. Estradiol jest wyznacznikiem wzrostu komorek. Badajac go lekarz jest w stanie zobaczyc jak twoje pecherzyki rosna . Im wiecej go jest , tym wiecej jest pecherzykow, albo w polaczeniu z usg plus estradiolem mozna zobaczyc ile z nich jest dojrzalych.Jesli dobrze rozumiem chcialabys miec 9 blastocystow 5 dniowych. To jest raczej marzenie. Jesli bedziesz miala z 5 blastek to juz bedzie super wynik. Macie jakies podstawy zeby PGS robic? Bo jesli nie , to jest to totalnie tobie nie potrzebne.Robiliscie genetyke? Wyszlo cos?

Reasumujac, glowna role gra tu lekarz i dobrze dobrane leczenie.Mozesz sie oczywiscie wspomagac suplementami na pewno nie zaszkodzi.[emoji106][emoji4]
 
Dziewczyny jeśli znacie lub mieliście styczność z tymi lekarzami to bardzo proszę o podpowiedz i jakieś opinie o nich. Siedzę już chyba dwa tygodnie na internecie i czytam o tym in vitro, o klinikach, badaniach itp . Nie chcemy z mężem podjąć jakiejś decyzji pochopnie a poza tym oboje pracujemy.... z resztą pewnie jak każdy... Zdecydowaliśmy , że będziemy leczyć się w Vitrolive w Szczecinie tylko teraz kwestia wybrania lekarza... czytałam wiele opinii negatywnych i pozytywnych o dr Kurzawie i wydaje mi się niezbyt, choć z pewnością ma duże doświadczenie, To samo zdanie (czytając opinię ) mam na temat Sienkiewicza.... kurcze tylko jakoś ogólnie nie mogę znalesc opinii w miarę nowych powiedzmy rok 2017,2018 czy 2019 nawet, wszystkie raczej od 2007 do 2015... Dużo pozytywów czytam na temat młodych lekarzy... np. Brelik podobno miły, sympatyczny, kompetentnie podchodzi do pacjentów , odpowiada na smsy i oddzwania, dobrze diagnzuje. Bardzo podobne opinie czytam też o Ciepieli. Dlatego zastanawiamy się nad Brelikiem i Ciepielą...

W ogóle dziewczyny to powiem Wam tak... coraz częściej zauważam, że młode pokolenie lekarzy jest bardziej nastawione na dokładną pomoc pacjentom. Byłam ost u internisty , żeby sprawdził moje wstępne wyniki. Bardzo poważnie podszedł do tego kiedy powiedziałam, że będziemy mieć in vitro. Dał mi skierowania , zapowiedział ,że jeśli będę potrzebować badania krwi to nie muszę specjalnie się do niego umawiać tylko zadzwonić na recepcje i one wtedy przez niego wystawią. Dzięki takiemu podejściu do sprawy lekarzy człowiek naprawdę zaczyna pozytywnie myśleć i czuję, że na prawdę będzie dobrze i się uda :) WSZYSTKIM WAM również życzę, aby wszystko czego pragniecie się spełniło :)
Ja sie lecze u Brelika i jestem mega zadowolona zawsze moge na niego liczyc, dzwonic i pytac, zawsze znajdzie czas jak juz jestes jego pacjetka to naprawde czujesz sie bespieczna i jest mega mily. Nigdy nie poszlabym do innego jestem wlasnie po moim pierwszym transferze, dam znac za tydzien czy udanym ;)
 
Oj dziewczyny umieram, jestem tak potwoinie chora :-( cala noc nie spalam, bol gardla, kaszel, katar masakra na szczescia nie mam goraczki ale z mojego transferu chyba raczej nic nie bedzie... :-( trudno wyzdrowieje i za miesiac sprobuje jeszcze raz, lepiej zeby sie nie przyjal niz zeby cos poszlo nie tak bo czytalam ze w pierwszych tygodniach takie chorobska moga uszkodzic zarodek.

Nie myśl tak nawet !
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry