reklama

Kto po in vitro?

reklama
Oj chyba zniosę jajko :-( jestem przerażona tym usg dzisiaj tak bardzo sie boje ze powie mi ze to koniec :-( od poczatku nie potrafiłam sie cieszyc ta ciąża a teraz to juz wogole straciłam cała nadzieje mam jakies takie złe przeczucia masakra jakaś. Juz nawet sprawdzam kalendarz kiedy przypuszczalnie miałabym miec kolejny transfer tak bardzo straciłam juz nadzieje...
Ale plamienia nie przekreslaja jeszcze niczego. Wiem mialas strate na tym etapir ale szczerze mysle ze wszystko jest ok.
Ja kolo 23dpt mialam taki krwotok ze zalalam bielizne, spodnie a lekarce w gabinecie zrobilam scene jak z krwawego horroru. I co? Pecherzyk byl na miejscu a krwawienie z jakiegos naczynka bo nawet krwiaka nie bylo.
A tez jechałam z mysla ze nie bedzie juz nic.
 
:happy:

Hej ja miałam ten test, ze względu na dwie ciążę pozamaciczne. Trwa to 4 albo 5 minut. Robią nagranie na usg, a potem oglądają to w szybszym tempie i liczą skurcze norma jest do 10. Mi wyszło 16 skurczy więc brałam lek przed, w trakcie i po transferze w formie kroplowki leciało chyba ze trzy godziny, ale nie pamiętam jak się nazywa
Atosiban- Tractocile.
 
Ale plamienia nie przekreslaja jeszcze niczego. Wiem mialas strate na tym etapir ale szczerze mysle ze wszystko jest ok.
Ja kolo 23dpt mialam taki krwotok ze zalalam bielizne, spodnie a lekarce w gabinecie zrobilam scene jak z krwawego horroru. I co? Pecherzyk byl na miejscu a krwawienie z jakiegos naczynka bo nawet krwiaka nie bylo.
A tez jechałam z mysla ze nie bedzie juz nic.
Wiem ciagle o tym czytam ze to normalne ale i tak płakać mi sie chce od rana :-( łzy same lecą jak tylko o tym pomysle moze dlatego ze dokładnie dzieje sie to w tym samym czasie co do dnia :-( o 15 juz bede wiedziała co i jak to dam znac dzieki wam dziewczyny za wsparcie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry