reklama

Kto po in vitro?

reklama
A rozważaliście adopcję zarodka?
Na razie nie, poniewaz to było nasze pierwsze podejście do invitro, pierwszy transfer, wiec jeszcze spróbujemy ze swoimi. Wstyd mi to pisać, ale szczerze- myślałam, ze skoro ja mam niby dobre komórki, a problem jest z nasieniem, to „coś tam wybiorą” i będzie ok. Dlatego nabrałam dużo pokory, bo z tego co czytam, dziewczyny tyle czekają, tyle transferów, wiec może czasami tak po prostu jest, ze coś idzie nie tak. Będziemy próbować. Zbieram siły na styczeń 😉 do kolejnego transferu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry