reklama

Kto po in vitro?

reklama
Nie myśl o wyniku negatywnym. A najważniejsze dla mnie to zawsze być krok do przodu i mieć plan B. Wtedy porażka nie przygnebia tak bardzo. Ale zawsze dzień czy dwa trzeba zajesc zapic i przelezać tak u mnie.
A ja mam jutro betę! [emoji33] Jak wy dziewczyny się podnosiłyście po negatywnej becie? Ja się boje, ze nie ogarnę się tak szybko, ze nie dam rady. Do piątku siedzę na zwolnieniu bo hormony dają mi w tyłek i mam problemy z oddychaniem. Jak sobie poradzić ...??? Może ja za dużo od siebie wymagam.niechce, żeby mój syn widział mnie w rozpaczy wiec będę musiała się ogarnąć :-(
 
Nie myśl o wyniku negatywnym. A najważniejsze dla mnie to zawsze być krok do przodu i mieć plan B. Wtedy porażka nie przygnebia tak bardzo. Ale zawsze dzień czy dwa trzeba zajesc zapic i przelezać tak u mnie.
Oj popieram w 200%!!!👍😊Plan B w zanadrzu i morze alko jeśli potrzeba. Bo czasem 2 piwa wystarczą, ale lepiej być gotowym na więcej 😉
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry