Mam do was pytanie o wyniki TSH. Ogólnie nie miałam nigdy problemów z tarczyca. Gdy zaczynaliśmy starania to wynik miałam 1, 2. Po roku około 2,0 także urosło. Teraz przed kwietniowa próba też robiłam badanie ale nie sprawdziłam wyniku. Zaufałam lekarzowi, że jest dobry skoro podchodzimy do procedury. Wczoraj w 11 tyg ciąży odebrałam nowe wyniki badań i te stare zaległe. Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłam wynik TSH 3,3. Wynik nowego badania to 0.750 więc raczej okej. Dziwi mnie tylko, że lekarz nic nie powiedział. Nie powinien ten wynik być niższy? Wprawdzie zaszłam w ciążę ale zastanawiam się czy martwić się ta tarczyca czy nie. Może będę co jakiś czas ponawiać badanie i tyle. Ktoś miał taką sytuację?