reklama

Kto po in vitro?

Dlatego napisałam, może być tak jak u mnie i to nic złego, jednak wedle statystyk nie są to częste sytuacje. Szansa u mnie na ciążę wynosiła poniżej 25 %. Zresztą Aduś też miała niziutką betę i ma synka:) była tutaj jeszcze na forum koniczynka, i jeszcze kilka dziewczyn z podobną betą.
Z tym hcg to tez może być tak, ze zwiastuje ciąże większego ryzyka np. Problemy z łożyskiem itp. No, ale ja nie mówię o marginesie błędu tylko o dużych odchyleniach od statystyki. Tak samo wolne hcg w teście papa niekoniecznie oznaczona wady genetyczne u dziecka. Często podwyższone wolne hcg to zapowiedź rzucawki itp.
 
reklama
Ja też czytałam i mi na myślenie o sobie i problemie bardzo pomogła. Tak bardzo że wolałam książkę w księgarni kupić i kasę dac jej niż księdzu po kolędzie . I kolędy nie było [emoji3][emoji3]
Otóż to - może wcale nie być dobrze i w tym cały problem.
Czytam tę książkę Rozenkowej i mimo że jej trochę nie lubię, to książka jest fajna i mądrze podchodzi do tematu on vitro. Jednym tchem przeczytałam 1/3 i właśnie zaczynam zmieniać swoje myślenie i oczekiwania. Nic za wszelką cenę [emoji3590]
Jest fajnie opisane od strony faceta, jak on na to wszystko patrzy. A jak patrzy- niezbyt dobrze, zostawił swoją żonę bo prawie zwariowała od starań o dziecko [emoji853]. Ciągle ją kocha ale nie jest w stanie dłużej znosić jej dziwnych pomysłów.
Pamiętam, że tu na forum ktoś czytał te książkę [emoji848]. Mi się na razie podoba, jeśli tak to można nazwać[emoji846]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry