reklama

Kto po in vitro?

Ja też miałam wsparcie u swojego ginekologa. Reszta załogi szkoda pisać. Dopiero pod koniec mojego trzymiesięcznego pobytu w szpitalu dali mi spokój.
Teraz teorie są takie, że nic na szyjkę nie zakładają. Uważają że to nic nie daje. Przynajmniej w tym szpitalu w którym ja byłam. Choć nie wszyscy lekarze mają tam takie samo zdanie. Lekarz na dyżurze zaleca bezwzględnie leżeć, podkłada specjalne kołki aby nogi były wyżej, a poranna zmiana wszystko zmienia😅 Dlatego jeśli znajdę w ciążę od razu ruszam do lekarza który zajmuje się niewydolnością szyjki. N
Ja w szpitalu spędziłam nędzne 8 tygodni...
Ja jeśli się uda to na kolanach i proszę o wizytę u mojego gina. Nie ma innej opcji.
beta 951,2 mIU/ml !!! dziś 12 dpt
Kochana przecudowna beta!!!!!

Proszę o dopisanie do listy: testuje 12, 14 i 19 sierpnia.
 
reklama
Ciąża bliźniacza to zawsze większe ryzyko powikłań nadciśnienia cukrzycy wczesniactwa niewydolności łożyska ale też trzeba wiedzieć że każdy zarodek może się podzielić i dac bliźnięta jednojajowe no i podanie 2 zarodków to większe prawdopodobieństwo uzyskania ciąży pojedynczej niż przy podaniu jednego. Więc jak zawsze to bilans zysków i strat. Przy pierwszym transferze 2 bym nie brała ale przy którymś kolejnym już bym to przemyslala.
U mnie ze względu na wiek i aby zwiększyć szanse podają mi 2 zarodki. Żadnych problemów z tym nie było. Niestety pierwszy transfer stracony:( do krio podchodzimy w połowie września. Wszystko zależy kiedy teraz przyjdzie @
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry