Hej

ja mam za sobą już 3 invi, za 3 razem tylko pobrali mi i nie chciałam swiezynek, tylko zamroziłam, bo psychicznie nie dałam rady. Teraz odmrazam powoli. Jestem w 4 dniu od podania mrozaczka i nikomu nie powiedziałam tym razem, mój mąż i moja przyjaciółka. Szczerze, nie mam tym razem głupich pytań i święty spokój. Wcześniej najbliższą rodzina wiedziała, ale tym razem wolę na spokojnie. Już swiruje z tymi objawami, wiem, że każda ma inaczej, ale ciężko po 2 nieudanych próbach być pozytywnym. Miałam podawana substancje na uspokojenie skurczy macicy przed i po podaniu zarodka. W domu przez 3 dni lekkie skurcze były ale nie tak mocne jak wcześniej. W piątek wszystko ustało, mini ukłucia ale nie mam nabrzmiałych piersi jak niektóre osoby pisały i prawie mnie nie bola... Ech dziwne to wszystko. A jak u was objawy? Buziaki I 4 mam za wszystkie kciuki ❤