reklama

Kto po in vitro?

reklama
Madzialenak, Gotadora, nic jej nie szkodzi oddać etat. Tym bardziej, że nie płaci za niego z własnej kieszeni. Nie ponosi tez żadnej odpowiedzialności za łamanie prawa.
Mój małż mówi, że najszybciej odzyskałabym etat idąc do pracy. Ale ja nie chcę w ten sposób.
Myślałam, że jak związki zawodowe staną po mojej stronie i nakażą oddanie etatu, to tak będzie. Ale niestety. Nic z tego nie wyszło. Powiem wam, że jestem teraz w kropce. Sama już nie wiem, co robić dalej.
 
Lawendowy Sen uważam,że się na Ciebie "uwzięła", chyba tak to się nazywa, skoro nic nie stoi na przeszkodzie, ona nie płaci za Twój etat to jest jedynie jej widzi mi się i jej niechęć do Ciebie, chce za wszelką cenę postawić na swoim, poczuć się jaka to jest wielka i ważna. Nie rozumiem,że w państwowej firmie nie można nic na to poradzić.
 
Lawendowy Sen ale jakby była w kapsule z wielką panią K to znajomości by jej nie pomogły, bo by ją wciągnęła czarna dziura ... ja wczoraj mojej znowu musiałam muzyczkę włączać, jak w końcu ją spotkam i mi coś powie to jej powiem,że dobrze że słyszy moją muzykę, bo włączam ją specjalnie dla niej ... ano, musze iść na górę zobaczyć moje hortensje i magnolię, przez to babsk je zaniedbuje, czasem nawet jak tylko klucz przekręcam to się bestia wyłania, jakbym nie mogła do własnego mieszkania bez jej lukania wejść
 
Kurcze...a ja mam dzisiaj zagwostkę...dostałam brunatnego plamienia...tzn nie za dużego....jak się podcierałam to na papierze było...no i na wkładce teraz troszke mam....:szok::szok::szok:a dzisiaj przeciez 21 dc....jeszcze 7 dni do @....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry