reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dla mnie to już trochę jak zamawianie towaru…
Trudny temat, trudny wybór...

Takie pary, które muszą korzystać z komórek lub nasienia dawcy... niestety decydują się, że nie będą mieć genetycznie wspólnych dzieci i o ile kobieta zżywa się z dzieckiem nosząc je w sobie, mężczyzna może mieć większe problemy z akceptacją takiego wyboru. Ogólnie bardzo ciężki temat, bo każdy na samym początku patrzy " a do kogo to dziecko podobne?" i nawet nie chce czuć tego miażdżenia wzrokiem.

Dlatego nawet głupie hobby może być tutaj aspektem ważnym, bo ooo! Ale zainteresowania ma po tacie/mamie

Trzeba pamiętać, że psychika też odgrywa dużą rolę.
 
A z innej beczki, od pewnego czasu tj od jakiś 2mc mam krwotoki z nosa(jedynie z prawej dziurki). Od 2tyg codziennie-nie jest to takie ciągle krwawienie tylko ewidentnie pęka mi naczynko i wylatuje skrzep i krew najczęściej obserwuję to rano jak wstaje ale w ciągu dnia też się zdarza [emoji3061][emoji1745] powinnam się martwić? Przyjmuje żelazo bo mam anemie (ale to całe życie-taki mój urok małopłytkowości)
2 obu ciazach krwawilam z nosa codziennie.. Normalka, no stress [emoji1787]
 
Laski, a ja wczoraj dostałam te pappa i oczywiście moja pani doktor @Aduś16 mi je tłumaczyła [emoji12]. Jest podobno dobrze i mam się w końcu zacząć cieszyć. Jeszcze sobie pojechałam na USG bo mnie szajba brała i neoparin mi się kończył. I widziałam jak mały obcy skakał w brzuchu [emoji2956]. I jedną rączką ruszał [emoji2956]. To jest po prostu kosmos [emoji3590]. Serio, mnie takie rzeczy nigdy nie wzruszały, oprócz małych kotków i piesków [emoji12]. A tam siedziałam jak urzeczona [emoji3590]. Mam nadzieję, że nikomu nie jest smutno jak to tak szczegółowo opisuję, ale wczoraj po prostu po tych wynikach byłam szczęśliwa [emoji3590]
[emoji8]
Pozostaje napisac - a nie mowilam?[emoji4]
Ciesz sie, ciesz. Jest czym [emoji171]
 
Trochę tak. Chociaż nie dziwię się że kobieta chce żeby dawczyni fenotypowo była do niej podobna 😉 my korzystaliśmy z nasienia dawcy i też chcieliśmy żeby mniej więcej dawca był podobny do męża 😉 aczkolwiek hobby i wykształcenie to już trochę przegięcie
Hmm… czy ja wiem… gdybym miała wybór to wolałabym „wybrać” dziecko inteligentniejsze - tzn. Oszacowałabym, że po rodzicach z wyższym wykształceniem będzie miało bardziej otwarty umysł. Wiadomo, że to tylko zwiększenie szansy, bo samo wykształcenie może, ale nie musi świadczyć o poziomie intelektualnym człowieka. Wiecie, stosuję tutaj duży skrót myślowy…

hobby tez może świadczyć o poziomie człowieka ;)
 
reklama
Rozważam procedurę in vitro z komórką dawczyni. Czytałam, że dużo osób decyduję się na taki zabieg w Czechach. Pytanie do osób, które już przeszły, jakie są koszty i jak długo się czeka na dawczynie? Dzięki za informacje

Hej. My mieliśmy KD w Czechach w Eurofertil. Czekaliśmy na dawczynie około 2 miesiące. Po tym czasie dostałam info, ze mamy 5 blastocyst. Cała procedura nas kosztowała 17 200 PLN. Dali nam gwarancję 6 komórek i 1-2 blastocysty i transfer w tej cenie. Pierwszy transfer udany i obecnie 19tc3d.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry