reklama

Kto po in vitro?

reklama
Trudny temat, trudny wybór...

Takie pary, które muszą korzystać z komórek lub nasienia dawcy... niestety decydują się, że nie będą mieć genetycznie wspólnych dzieci i o ile kobieta zżywa się z dzieckiem nosząc je w sobie, mężczyzna może mieć większe problemy z akceptacją takiego wyboru. Ogólnie bardzo ciężki temat, bo każdy na samym początku patrzy " a do kogo to dziecko podobne?" i nawet nie chce czuć tego miażdżenia wzrokiem.

Dlatego nawet głupie hobby może być tutaj aspektem ważnym, bo ooo! Ale zainteresowania ma po tacie/mamie

Trzeba pamiętać, że psychika też odgrywa dużą rolę.
A powiem ci ,ze u nas nie bylo tematu.Zoska od razu ,ze wykapany ojciec,Lennart wyglada jak moj dorosly syn.Takze ,opcja ze sasiad ,czy cos...odpadla bardzo szybko🤣🤣🤣
 
Hmm… czy ja wiem… gdybym miała wybór to wolałabym „wybrać” dziecko inteligentniejsze - tzn. Oszacowałabym, że po rodzicach z wyższym wykształceniem będzie miało bardziej otwarty umysł. Wiadomo, że to tylko zwiększenie szansy, bo samo wykształcenie może, ale nie musi świadczyć o poziomie intelektualnym człowieka. Wiecie, stosuję tutaj duży skrót myślowy…

hobby tez może świadczyć o poziomie człowieka ;)
Powiem Ci że w epoce tworzenia różnych dziwnych prywatnych uczelni nie wiem czy to wyższe wykształcenie ma aż tak znaczenie. Wiem że nie należy uogólniać ale uwierz mi znam kilka osób po studiach wyższych na właśnie takich dziwnych pseudo uczelniach i sama dziwię się jak oni w ogóle szkołę średnią skończyły 😂 ale to moje osobiste odczucia.
 
Ja od początku powiedziałam. Najbliższa rodzina i znajomi wiedzieli że staramy się, że miałam transfer więc bez sensu było teraz trzymać to w wielkiej tajemnicy. A reszcie znajomych, sąsiadkom nie mam ochoty mówić i nie powiem dopóki brzuch mi nie urośnie i sami nie zobaczą.
Ja właśnie mało komu mówiłam.. a jak się nie udawało to utwierdzało mnie to w mojej decyzji ;)
U mnie brzuch był widoczny dla „obcych” po 25 tc 😂
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry