reklama

Kto po in vitro?

reklama
W tamtym tygodniu miałam punkcję. Poszło dosyć Ok bo wyjęli mi 11 jajeczek.
Trzy dni później dali mi znać, że zostało ich 8 i skontaktują się po kolejnych 2 dobach.
Dziś z rana dostałam telefon ze zostało ich 3.
Jestem załamana :( czy to normalne ?

Teraz czeka nas badanie zarodków bo wzięliśmy ta rozszerzona opcje aby zbadać je przed transferem czy w ogóle się nadaja.
Jestem przerażona. Załamie się gdy okaże się ze nagle zostanie 0 i znowu będę musiała przechodzić przez ta cała stymulację, kłucie się itd….

Jak to było u was? Pocieszcie mnie trochę bo, aż mi się dzisiaj odechciało tego wszystkiego i straciłam nadzieje
Ja też tak mialam z 15 wyjętych jajeczek jeden został podany po dwóch dniach a resztę 5 i 6 po jednym. Czyli mam dwa😀😀
 
Mam wyniki badań. Wszystkich oprócz glukozay. A na niej i najbardziej zależy. Tsh super 0.9 ale morfologia typowo ciążowa [emoji1787] to za wysoko, to za nisko itd. Na szczęście jakieś ułamki po przecinku. Ale jak wpisałam w dr Google to od razu pisało, że wyniki mogą być takie w ciąży. Najgorsze ze nie przypuszczałam, że encorton aż tak obniża limfocyty. Mam w procentach tylko 15 a norma od 25 %. Na szczęście liczba całkowita limfocytów jest dobra.
 
Mam wyniki badań. Wszystkich oprócz glukozay. A na niej i najbardziej zależy. Tsh super 0.9 ale morfologia typowo ciążowa [emoji1787] to za wysoko, to za nisko itd. Na szczęście jakieś ułamki po przecinku. Ale jak wpisałam w dr Google to od razu pisało, że wyniki mogą być takie w ciąży. Najgorsze ze nie przypuszczałam, że encorton aż tak obniża limfocyty. Mam w procentach tylko 15 a norma od 25 %. Na szczęście liczba całkowita limfocytów jest dobra.
A moja glukoza dziś 74 :D mimo wczorajszych grzeszkow
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry