reklama

Kto po in vitro?

reklama
Znaczy wiecie. Ja generalnie uważam, że diagnostyka i leczenie powinno być u nas refundowane, bo nie bardzo rozumiem w czym gorsza jest niepłodność od innych leczonych w szpitalach za publiczne pieniądze chorób. I nikt nie powinien brać na to kredytów ani robić zbiórek w internecie.

Ale póki wszyscy jesteśmy w tej samej gównianej sytuacji to raczej nie jest najlepsze miejsce do robienia takich zbiórek. Może znajomi się chętnie zrzuca, albo rodzina. Ale nie zupełnie obcy ludzie z internetu, którzy sami mają taki problem.
 
Ja po wizycie. Na lewym są tylko 2 pęcherzyki i 1 mniejszy ale nie urośnie raczej. Stymulację przedłużyliśmy o 1 dzień więc punckja w czwartek o 11. Prawy jajnik wcale nie zareagował na zastrzyki. Lekarz twierdzi, że być może chodzi o moją niską wagę bo mam bmi poniżej 18 no i fsh było dość wysokie. Miejmy nadzieję, że uda się z tych 2 pęcherzyków mieć choć ten 1 zarodek. Po punkcji prócz heparyny i progesteronu przed transferem (o ile będzie co transferować) mam dołączony jeszcze steryd, który ma za zadanie obniżyć mój układ immunologiczny co przy endometriozie może pomóc w implantacji zarodka. Jeśli się nie uda zarodka uzyskać lub transfer się nie powiedzie mogę od razu zacząć stymulację ale lekarz twierdzi, że to bez sensu bo efekt będzie podobny i lepiej niech organizm chwilę odpocznie i się zregeneruje, w tym czasie obmyslimy plan działania i ruszymy ponownie wiec myślę, że z 3 msc będę musiała odczekać.

Mam nadzieję, że uda się mieć ten 1 zarodek i uzyskamy ciążę. Trzymajcie kciuki. Musze wierzyć, że się uda
✊✊✊✊ Trzymam ❤️
 
No i w dodatku mając konto od trzech tygodni, nie to że będąc zaufanym członkiem społeczności :p. To mnie chyba najbardziej razi.

Jak dla mnie to jest wręcz bezczelne wstawianie tu takie czegoś jak ta zrzutka...
Masz swieta rację...dziewczyny nawet nie mają jednego dziecka...a jedyne o co proszą to o radę...pomóc...
Może nie do końca przemyślane było udostępnienie zrzutki tylko informacja o potencjalnych 3000 kolejnych wydatków mnie trochę dobiły. Tak mam syna i cały cyrk polega na tym żeby on nie odczuł dodatkowych wydatków. Walczycie o swoje potomstwo ale dopiero jak się ma to pierwsze pragnienie posiadania kolejnego staje się o wiele silniejsze
 
reklama
Melduję, że szczypie przy wstrzykiwaniu + mam czerwony swędzący placek na brzuchu teraz :(
A to mnie właśnie nie szczypie nic przy wstrzykiwaniu ale może po prostu nie czuje bo codziwnnie kłuje heparyne która oj mocno piecze 😅 ten placek swedzacy u mnie do godziny znika. Za 1 razem sie przerazilam i od razu patrzylam na skutki uboczne, ja to panikara i czekalam na wstrzas anafilaktyczny 🤣🤣🤣
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry