reklama

Kto po in vitro?

Na to nie wpadłam.

Jaka ja głupia byłam. Zamiast odkładać te 45tyś mogłam zrobić zrzutkę a potem kolejną bo mnie nie stać na pieluchy.
Może i teraz założę bo kredyty w górę a ja mam dwa równolegle... Zawsze jakiś pomysł.


Szkoda, że tak nie potrafię 😮‍💨
2 kredyty i spłacam mieszkanie. Nie jest lekko i szczerze robimy z żoną wiele żeby to ogarnąć
 
reklama
Chyba rzeczywiście niektóre z nas nie potrafią zrozumieć, co czują inni...
Może zamiast wydawać na swoje pierwsze, lepiej wydać na czyjeś drugie? Bo pragnienie silniejsze? Dziewczyny, nie bądźmy takimi egoistkami!
Ja to w ogóle powinnam wyskoczyć z tych kilkudziesięciu tysi w mojej sytuacji...Na dodatek nie mam nawet kredytu i nie spłacam mieszkania, to już w ogóle...
 
Może nie do końca przemyślane było udostępnienie zrzutki tylko informacja o potencjalnych 3000 kolejnych wydatków mnie trochę dobiły. Tak mam syna i cały cyrk polega na tym żeby on nie odczuł dodatkowych wydatków. Walczycie o swoje potomstwo ale dopiero jak się ma to pierwsze pragnienie posiadania kolejnego staje się o wiele silniejsze
Nie zgodzę sie z ta teoria
MY- te co staramy sie z ivf o PIERWSZE
dopiero walczymy i pragniemy
 
2 kredyty i spłacam mieszkanie. Nie jest lekko i szczerze robimy z żoną wiele żeby to ogarnąć
Każda z nas ma również inne wydatki nie tylko in vitro. Każdą z nas dotknęła inflacja...
Koszty utrzymania dziecka będą wysokie, wyższe niż te 3 czy 30 tys więc warto się zastanowić..
Każda z nas ma za sobą ogromne wydane pieniądze w walce o pierwsze dziecko..
 
Nie zgodzę sie z ta teoria
MY- te co staramy sie z ivf o PIERWSZE
dopiero walczymy i pragniemy
Oj pamiętam jak chciałam to pierwsze...ten bol jak dowiadywałam się że komuś z rodziny albo ze znajomych się udało...ta zazdrość ze dlaczego nie ja...jak patrzyłam na matki z wózkiem to łzy w oczach...
Teraz pragnę drugie dziecko bardzo...ale wiem że jak się nie uda to chociaż jedno mam...a wiem jak ciężko jest dziewczynom beż dzieci...kibicuje im bardzo...Bo każda z nas zaloguje na małego bąbelka...
 
Może nie do końca przemyślane było udostępnienie zrzutki tylko informacja o potencjalnych 3000 kolejnych wydatków mnie trochę dobiły. Tak mam syna i cały cyrk polega na tym żeby on nie odczuł dodatkowych wydatków. Walczycie o swoje potomstwo ale dopiero jak się ma to pierwsze pragnienie posiadania kolejnego staje się o wiele silniejsze
Czyli uwazasz, ze Twoje pragnienie jest większe niz nasze wiec bardziej Ci sie nalezy?
Ty nie chcesz, zeby Twoj syn odczul dodatkowe wydatki a my chcemy miec tego SYNA.
Kazda z nas ma mnostwo wydatków, kredyty, miliony badan za soba. I kazda z nas chcialaby moc utulic choc jedno dziecko i uslyszec slowo "mama".
 
Wydaliśmy koło 30 tys w tym roku. Nie chodzi o kolejne 5 czy 10. Na pewno nie chodzi o wasze pieniądze które są wasze. Wqrwia mnie już argument jak je utrzymasz skoro nie masz 3 tys. A jeszcze bardziej mnie denerwują przeświadczenie że na wszystko można zbierać tylko nie in vitro. Wcześniej udało się z refundacji nfz czyli za pieniądze wszystkich ale decydowaly określone osoby. Tutaj decyzja należy do was i innych osób. Widziałem ktoś wpłacił 2 zł i super wolę to niż słuchać że nie mogę zbierać na ten cel
 
reklama
Wydaliśmy koło 30 tys w tym roku. Nie chodzi o kolejne 5 czy 10. Na pewno nie chodzi o wasze pieniądze które są wasze. Wqrwia mnie już argument jak je utrzymasz skoro nie masz 3 tys. A jeszcze bardziej mnie denerwują przeświadczenie że na wszystko można zbierać tylko nie in vitro. Wcześniej udało się z refundacji nfz czyli za pieniądze wszystkich ale decydowaly określone osoby. Tutaj decyzja należy do was i innych osób. Widziałem ktoś wpłacił 2 zł i super wolę to niż słuchać że nie mogę zbierać na ten cel
Poczytaj forum i zobacz ile dziewczyny wydają na procedury i badania. 50 a nawet 80 tys.
Zbieraj sobie na co chcesz ale nie tutaj...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry