reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ojjj dziękuję Ci kochanie, ja Tobie też z całego serduszka!!!! Tak się wspierałyśmy przy iui, a teraz ivf, jak ten czas leci 😁 z mężem już zdecydowaliśmy, że nie pogłębiamy diagnostyki narazie, zabieramy 2 śnieżynki, jeśli ma być z tego ciąża to będzie, jak nie to zmieniamy klinikę w następnym roku, potrzebuje świeżości, doszłam do takiego punktu, że najważniejsze jest zdrowie i miłość, kiedyś się uda, pokora uczę się jej caly czas .... A Ty jak tam ??? Na jakim etapie jesteście i kiedy transfer ???? ♡

Bardzo wam kibicuje bo bliźniaki to odważny krok ale i podwójne szczęście;* Ale wieże iż to dobry krok ;* także powodzenia. Twój optymizm dodaje sił mi jak i zresztą można zauważyć innym dziewczynom ;) Także taka cudowna osoba musi zaznać pełnego szczęścia;*

Cytuje swój wcześniejszy post wraz z pytaniem które skierowałam koło południa ;)

"Mi natomiast bardzo dobrze robi ta przerwa w myśleniu o ciąży, a raczej jej braku. Dopiero dotarło do mnie jak ciężko jest liczyć każdy miesiąc poprzez dni cyklu. Jak wymagające jest pilnowanie godzin przyjmowania leków. Jak stresujące jest to życie czekając ciagle na niepojawienie się okresu, a każde spóźnienie powoduje podświadomą radość, że może to ten cykl i się udało. Dotarło do mnie ile człowiek ma nieświadomych a także swiadomych wyrzeczeń kiedy tak mocno o coś się stara.

Niestety mi i ten cykl w którym tak się cieszyłam chwilowym odpoczynkiem nie przyniósł pod koniec spokoju. Dziś mija mi 32 dzień cyklu przy max 28 dniowych. I mam do was pytanie dziewczyny. Czy to może być spowodowane przyjmowaniem estrofemu od 2 dnia cyklu do w sumie 8 dnia cyklu. 8 dnia przyjmowania przerwałam zażywanie z podowdu rezygnacji z transferu. Myślicie że jak się nie pojawi jeszcze przez kilka dni powinnam zgłosić się do kliniki w celu wywołania okresu?"
 
Bardzo wam kibicuje bo bliźniaki to odważny krok ale i podwójne szczęście;* Ale wieże iż to dobry krok ;* także powodzenia. Twój optymizm dodaje sił mi jak i zresztą można zauważyć innym dziewczynom ;) Także taka cudowna osoba musi zaznać pełnego szczęścia;*

Cytuje swój wcześniejszy post wraz z pytaniem które skierowałam koło południa ;)

"Mi natomiast bardzo dobrze robi ta przerwa w myśleniu o ciąży, a raczej jej braku. Dopiero dotarło do mnie jak ciężko jest liczyć każdy miesiąc poprzez dni cyklu. Jak wymagające jest pilnowanie godzin przyjmowania leków. Jak stresujące jest to życie czekając ciagle na niepojawienie się okresu, a każde spóźnienie powoduje podświadomą radość, że może to ten cykl i się udało. Dotarło do mnie ile człowiek ma nieświadomych a także swiadomych wyrzeczeń kiedy tak mocno o coś się stara.

Niestety mi i ten cykl w którym tak się cieszyłam chwilowym odpoczynkiem nie przyniósł pod koniec spokoju. Dziś mija mi 32 dzień cyklu przy max 28 dniowych. I mam do was pytanie dziewczyny. Czy to może być spowodowane przyjmowaniem estrofemu od 2 dnia cyklu do w sumie 8 dnia cyklu. 8 dnia przyjmowania przerwałam zażywanie z podowdu rezygnacji z transferu. Myślicie że jak się nie pojawi jeszcze przez kilka dni powinnam zgłosić się do kliniki w celu wywołania okresu?"
Nie powinien tak na Ciebie zadzialac estrofem. Tez mialam taki cykl, ze zaczelismy ale musielismy nagle przerwac. Okres dostalam normalnie. Jak nie pojawi Ci sie jeszcze przez pare dni to bym sie zgłosiła do kliniki, zeby sprawdzili co sie dzieje.
 
Za bardzo nie wiem, ale decapeptyl to jeden zastrzyk w 7dpp i dostałam na problemy z faza lutealna, zawsze w 7 dpt miałam plamienia i tak zdecydowali. A acesan to po prostu kwas acetylosalicylowy, ale nie wiem za bardzo co ma na celu, może dziewczyny podpowiedzą.
To myślę, że jak heparyna, rozrzedzenie krwi. Ja miałam oprócz heparyny zalecony acard, nawet już o tym zapomniałam ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry