Hej. Jestem tu nowa. Od 4 lat staramy się o maluszka, skończyło się ciążą jajowodową i pilną laparoskopią w środku nocy.
Mam 164cm wzrostu, ważę 98kg, leczę się na insulinooporność, mam policystyczne jajniki.
Zdecydowaliśmy się na leczenie w klinice niepłodności, 3 inseminacje nic nie dały.
Obecnie jesteśmy po dwóch punkcjach, z pierwszej wyszły 3 zarodki, zamrożone, z drugiej na razie 6 się rozwija (pierwsza doba), w poniedziałek/wtorek dowiemy się więcej.
Czy są tu dziewczyny z wyższą wagą, którym po staraniach udało się urodzić bobasa?