reklama

Kto po in vitro?

Blue tak w środę rano i bardzo się martwię,mam taki dziwny ból jak na @:-(:-(:-( Rozumię Ciebie..ja musiałam już po stracie ciąży 4 miesiące i po nieudanej iui teraz modlę się o cud ,który i w Tobie zakwitnie.

Bziumelka
zależy gdzie mieszkasz jak po trasie Belgia-Poznań Warszawa Białystok to 5 euro
 
Ostatnia edycja:
reklama
Blueskye jeśli ktoś chce oddac Ci komórki to super jest do czego dążyć.... Wiadomo że po porażce musi być odpoczynek, zbieranie nowych sił i srodków do walki.... A czy u Was wiadomo co jest przyczyna?? Masz jakies mutacje, złe geny czy cos takiego??
 
wszystkie badania okkariotypy ok. immunologia oprocz nk -ok
9nk nie zrobilam bo daleko i juz srodkow tez niestarczylo)
.a komorki słabe. zarodki słabo sie dziela od poczatku.

na moim in vitro nigdy nie dochodzilo do transferu...\
jestem poor responder.
niedoczynnosc tarczycy uregulowana.

i włąsciwie reszta"cudowna"...
wiec adopcja zarodków miała być "strzałem w dziesiatkę"...
niestety..drugi raz się nie zagnieździły(histero i inne zrobione..wsio ok...

w swoim in vitro zawsze jednak szłam krótkim protokołem..teraz zasiegnelam troche opinii i byc moze dla mnie dlugi protokól byłby szansa..niestety po pierwszej ministerialnej probie moj dr powiedzial ze to juz 3 stymulacje byly..ciagle podobnie..komorki nie beda mocniejsze tylko słabsze...i podsunal papiery do rezygnacji z programu..a my w szoku je podpisalismy..teraz gdy wchodzi refundacja leków....mialabym jeszcze dwie szanse...

bede w przyszlym tyg dzwonic do MZ czy da sie to odkrecic...
jesli sie da...a leki nie beda kosmicznie drogie..to kurcze...dwie szanse...
 
Ostatnia edycja:
Bziumelka tak pierwsze i mam nadzieję,że ostatnie.
Mam jeszcze 4 zarodeczki 8 komórkowe ale chciałabym je oddać do adopcji bo wiem,że są kobiety które naprawdę tego potrzebują.
Tylko teraz musi się mnie udać.
 
Blue a próbowałaś stymulację Menopur? ja podczas pierwszej w marcu miałam 5 jajeczek a na dzieńprzed punkcja jedno jajeczko i decyzja o inseminacji..teraz byłam stymulowana Menopurem i aż 6 jajeczek w tym 5 dużych i jedno maleńkie i udane 5 zarodków.Brałam 3 zastrzyki dziennie i się udało
 
Bziumelka, dzieki za troske. Jest ok. Brzuch nadal boli. Dzis zrobilam test, wiem wariatka jestem. Wiedziałam przecież że beda dwie krechy. Mialam zakaz robienia bety od meza, rodzicow... zrobilam bobo test o 18. Od razu pojawiły sie dwie grube krechy. Ja wiem, ze to o niczym nie swiadczy, zwlaszcza ze ostatnia beta w poniedzialek byla i 542. Ale wtedy rano robilam pre test i musialam chwilę poczekac na blada kreske. Ja wiem..... ale psychicznie jest mi lepiej. A jak u Ciebie Bziumelka?
 
Yplocka a też robiłam wczoraj test:laugh2::laugh2:, bo chciałam wkońcu zobaczyc dwie takie super grube krechy i wkońcu były a teraz więcej nie robie, w poniedziałek wizyta i z mężem siedzimy jak na szpilkach tak chcemy poniedziałku... Mnie brzuch boli ale to już bardzo delikatnie ale za to mam wzdecia i brzuch jak balon :(
A tak swoją drogą to wkońcu mamy prawo aby robić te testy, wkońcu tyle nas to wszystko kosztowałao...


Blue szkoda że tak wyszło z tymi papierami bo przecież moglibyście jeszcze próbować... Zadzwon do MZ, może wcale nie dostali tych papierów tylko zostały w klinice.
 
reklama
Bziumelka..bede sie dowiadywać..ale to za pare dni...bo teraz naprawdę doswiadczam co oznacza mieć "łeb 6 na 9" :)
czy jakoś tak...

poki co z moim doktorem skontaktowac sie nie mogę...
dzwoniłam..
wysłalam smsa...
poczekam ;)
jak nie..nawiedzę go po prostuw tygodniu w klinice i tyle....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry