sakatynka / calineczka - ja też będę miała badany progesteron i estriadol przed stymulacją. Tylko, że lekarz kazał mi przyjść na wizytę 6 listopada, a stymulację zacznę 7 listopada, więc dzień przed. Ogólnie sama stymulacja potrwa ok. 10-12 dni, chyba że na kontrolach USG lekarz stwierdzi, że pęcherzyki takie są już super, że można skrócić stymulację np. o 1-2 dni. Kazał też od razu wczoraj zrobić zakaźne choroby, więc mój mąż nie był pocieszony, że on musi, bo przeżywa pobieranie krwi ;-). Normalnie po pobraniu wyszedł bledszy od ściany. Pocieszyłam go, że już chyba nic więcej nie będzie się musiał badać.
calineczka - miałaś nosa co do 7 listopada

A mam pytanie, bo teraz jak patrzę w rozpiskę to 01.11. kończę Ovulastan, a Gonapeptyl mam brać do 07.11 - i wypada, że w 1DS mam sobie jeszcze zastrzyk z niego zrobić. Czy Ty też tak masz? Że w 1DS jeszcze Gonapeptyl?? Bo zaczynam się zastanawiać czy się nie pomylił???
A w ogóle to dobrze, że Was mam, że czytam forum, bo gdybym nie zasugerowała badań na te wszystkie choróbska zakaźne, to by mi lekarz nie dał. Bo był zdziwiony, że jeszcze nie dostałam, a potem przypomniał sobie, że przecież ostatnia wizyta nie była jeszcze kwalifikacyjna.
calineczkaa - czy dr. P. też Ci robi takie super "delikatne" USG?? Bo dla mnie to są one wyjątkowo bolesne, a przesłam przez paru lekarzy, USG miałam niezliczone ilości i jakoś rzadko kiedy mnie co bolało.
sakatynka - co do odczuć odnośnie kliniki - przechylają się z mieszanych na pozytywne. Lekarz jakiś był normalniejszy wczoraj (tzn. jego zachowanie), pielęgniarki na które trafiam też bardzo miłe (szczególnie taka wyższa, ciemny blond, długie włosy w kok związane, często rozmawia w recepcji z zagranicznymi pacjentami; oraz p. Ania - ciemne, długie włosy, w kucyk, grzywka na bok, ma taką okrąglejszą twarz). Były jeszcze inne, ale akurat z nimi nie miałam styczności.