reklama

Kto po in vitro?

calineczka, trzymam kciuki za twoje maleństwo :) Podobnie z pęcherzem miałam, myślałam że po ścianie będę chodzić a na fotel to z bólem usiadłam , i ledwo co 10 minut wytrzymałam po transferze... Chyba za dużo wypiłam tej wody:-)
 
reklama
Coleta gratuluje ilości pobranych kumuluskow. Mnie tez poprzednio bardzo bolał brzuch, także to chyba nic nienormalnego.

Calineczko trzymam kciuki by maleństwo z Tobą długo zostało.

Hess coś juz wiesz więcej?

U mnie niespodzianka, z 5 pęcholi zrobiło sie 11 wszystko od 15 do 19 mm. W środę punkcja.

Kate dopiszesz mi punkcję na środę?
 
danii wiedzialam, ze bedzie wiecej pecherzykow po wysokim estradiolu. Bardzo milo bylo sie spotkac, szkoda, ze tak krotko. Mam nadzieje, ze na kolejnym spotkaniu Ty tez juz bedziesz z brzuszkiem. Magda Ci ustapi miejsca ;)
 
kasik super ze u was wszystko w porzadeczku ....:tak:

Ewelina, Calineczka dziewczynki kciuki za wasze kropki i spokoju dla was w tym stresujacym czasie oczekiwania na bete :happy:

Kate przykro mi , ze wyniki sie pogorszyla...:-( my nigdy nie zaznamy spokoju :crazy: zawsze trzeba sie o cos martwic

A u mnie w domu psy sie pochorowaly i ze tak brzydko napisze posr... mi cale mieszkanie :angry: dostaly rozwolnienia po nowej karmie i teraz mam wszystkie dywany do pranie, a bol glowy nie odpuszcza
 
Danii, fajnie, ze pojawily sie nowe pecherzyki :-)

Hess, jak sytuacja u Ciebie?

Justys, u mnie pierwsza beta po poprzednim razie pokazala wynik 92,8. Robiona w 10dpt.
 
reklama
Kasik - napiszesz mi, dlaczego bierzesz encorton? jakie były zalecenia? i o co chodzi z tym badaniem subpopulacji?
Quinnie - łączę się z tobą w bólu, właśnie wychodzę z prawie czterodniowej migreny :( ale może to faktycznie hormony buzują?
Calineczka i Ewelajna - dbajcie o swoje Kropeczki, niech się u was zadomowią ;)

A mnie jakoś dzisi wieczorem zaczął brzuch ciągnąć...właściwie to niby to ciągnięcie, niby to ćmienie, już przez ładnych kilka dni nie miałam czegoś takiego, więc oczywiście zaczynam się martwić..
Któraś z was pisała, że powinnyśmy zacząć świecić na zielono, kiedy zagnieździ się zarodek - jestem ZA a potem zapalać się na pomarańczowo, jak dzieje się coś, czym powinniśmy się przejmować, a jeśli nadal będziemy zielone, to znaczy że mimo naszych irracjonalnych lęków i obaw z maluchem jest wszystko ok... taki sensorek powinni wymyślić na stałe podłączony do Fasolki ;)

Bunieczku! Co tam u Ciebie?!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry