Lilia, właśnie najciekawsze jest to że ja nie chcę skierowań na NFZ, po prostu chciałam poznać różne opinie i pytałam o to każdego lekarza, z którym miałam ostatnio do czynienia, w tym 4 ginekologow, również z invikty - wszyscy twierdzili, że to nie ma sensu i ze poronienie na tym etapie to raczej z powodu wad zarodka. A tymczasem coraz częściej czytam, również na przykład w tym materiale, który przed chwilą podalas, że przyczyny mogą być jak najbardziej powiązane z organizmem matki.... Ja tak czy tak robię te badania na własną rękę ale problem tkwi w tym, że jak już będę miała wyniki to nie wiem, kto na nie spojrzy i pomoże mi je zinterpretować jeśli wszyscy twierdzą, że te badania są bez sensu....