• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniówki 2010!!!

buahahahahah, juz myslalam ze to tylko ja taka walnieta jestem, i caly dzien wypatruje jakiegokolwiek sygnalu :-D:-D:-D:-D:-D:-D


hehe chciałabys, tutaj takich jak Ty jest 99,9% ( no bo musze odliczyc Ba, ktora juz urodziła :-) ). a ja to juz nawet meza na miziania namowilam co by mi akcje przyspieszyl :-D


Kochane.
Wzruszaja mnie Wasze slowa i emocje.Dziekujemy cala Rodzinka.
Ja jestem "ko",spalam pare godzin tylko.Na razie "cpam" leki,to lezac na wznak mnie nie boli nic.Za pare godzin powinnam wstac z lozka.
Mam tylko jeden duzy smutek...Nie widzialam Vanessy od wczoraj.Musiala zostac na obserwacji,ale jest ok.Tyle ze nie mialam jej ani chwili na rekach(maz tak i dlugo na pooperacyjnej).Musze czekac,az wstane,maz przyjedzie a potem po nia zejdziemy do "zlobka".Boli mnie,ze jej nie ma ze mna.Heh!
:-( :-( :-(
.

Kochana Nasza Mamo,
musicie obie odpoczac a pozniej to juz sie od siebie obie nie opedzicie :-). bedziecie sie tulic, niuniac i w ogole cale zycie przed Wami a my tu Wam kibicujemy z wielka radoscia :-).



my juz od 6 na nogach. mamy dzisiaj pogrzeb i musze sie jakos do ludzkiego wizerunku doprowadzic, choc i tak K. mowi, ze co bym nie ubrala to jak mis kuleczka wygladam... no i badz czlowieku zadowolony z czegokolwiek...

no nic to. najfajniejsza jest liczba na moim suwaczku, bo to juz naprawde niedlugo.
buziamy wszytstkie mamy :-)
 
reklama
Dzień Dobry Brzusie i Najświeższa Mamusiu ;-)

Ba- Ty się nic nie martw, po cc często tak jest- jak czytałam o zwyczajach w "moim" szpitalu to też chyba raczej na początku się Didzią nie nacieszę :sorry2: ale najważniejsze, żeby Maleńka przyzwyczajała sie do nowego otoczenia a Ty wykorzystaj ten czas na pełną regeneracje! Później będziesz miała ją tylko dla siebie już zawsze!!! Uważajcie na siebie, a my- wszystkie "ciocie" jesteśmy z Wami myślami! :-) Wszystko będzie dobrze!:tak:

Ja dziś wstałam bladym świtem...nie wiem czemu :sorry2: chyba nadmiar wczorajszych pozytywnych emocji :-D
Poza tym zrobiła się zima na maxa..:baffled: ehhh...a miałam rodzić na wiosne- przynajmniej taki był plan:-D

Udanego dnia Paniom wszystkim życzę :-)
 
Witajcie brzuszki:-).
Ba jeszcze troszkę cierpliwości i będziesz miała malutką cały czas przy sobie:-), jeszcze się sobą nacieszycie za wszystkie czasy:tak:. Najważniejsze że z malutką wszystko dobrze:tak:.
Ja wstałam patrze przez okno i szooook:szok: zasypało nas znów śniegiem. Jak ja tego mam już dość:-(. Ja chce wiosne i ciepełko a tu jak na złość się nas ta zima uczepiła:baffled:.
Dzisiaj na szczęście czuję się już lepiej. Aż w szoku jestem bo jak padłam wieczorem to obudziłam się rano z małą pomocą Natalki:-D. Nawet na siku nie wstałam ani razu:szok:. Niesamowite:szok:.
 
Ja już też od 8 na nogach...

Ba wiem jak ci smutno... ale głowa do góry. Musisz jakoś dojść do siebie a jakbyś miała małą przy sobie to sama powiedz leżałabyś?? Całujemy mocno :-)

Wczoraj cały dzień czułam się dobrze, za to wieczorem każdy ruch młodego powodował taki straszny ból że szkoda gadać... w nocy to samo... miejsca sobie znaleźć nie mogłam, ale w końcu jakoś zasnęłam i nawet się wyspałam.
 
reklama
Ano każda ma już opóźnienia (tak mi się przynajmniej wydaje) ... moje są czasami takie masakryczne że rodzinka musi coś 4 razy tłumaczyć... mózg mi się ewakuował chyba :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry