• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
no to była taka galaretka oni dosyć dosyć tego, tylko ze białe takie to ,nie wiedziałam czy to czop czy nie i tak się zastanawiałam i postanowiłam zapytać:-) Ja to bez lusterka przy goleniu to rady bym nie dała trochę tu i ówdzie pewnie zostaje ale ważne że całego krzaka nie wywalam:-)
 
apropo's golenia...
ja pamietam jak leżałam z Laurką w szpitalu na patologii, to potem mnie juz zostawili do cc...oczywiście nic mi nie powiedzieli ze przetrzymuja mnie w szpitalu aby dotrwac do 38 tc, wiec myslałam ze cały czas leżę bo muszę...a tu w środę rano zawitał mój gin z newsem, że za 2 godzinki będę mieć cc... ja bladozielona - bo nie wiedziałam co mnie czeka, nie pomyślałam ze trzeba się ogolić...na chwilę przed cc położna przyszła i z pycholem do mnie ze ja nieogolona....jak mi wykład strzeliła nt golenia (oczywiście musiała mi pomóc bo juz czasu nie było na lusterka i maszynki), wiec poleciała po mnie zyletą, cały czas przy tym mamrocząc jaka to ona biedna ze musi mi pomóc.... ona chyba myślała ze ja jestem z tego powodu szczesliwa a wierzcie mi ze to jest jedno z najgorszych wspomnien jakie mi po dzien dziś po cc zostało.... wstyd i żenada !! na szczescie do cc nie trzeba bylo golic calosci, tylko tam gdzie szew - tak przynajmniej ja mialam....
 
U mnie akcja rekrutacyjna w pełni, jutro szkolenie prowadzę dla nowych, więc się przygotować trzeba;-)
No i sesja zdjęciowa jutro, więc mam co robić;-)
Ale zaglądam, podczytuję i oczywiście zazdroszczę Ba, że ma już Ness w ramionach.
 
reklama
Kwiatku, moja rodzina zobaczy Konstancje na zywo jak mala bedzie miala okolo 1,5 roku. Planujemy podroz do Polski wlasnie w mniej wiecej tym czasie. Stad gdzie obecnie mieszkamy to juz lot z tylko jedna przesiadka, ale ciagle to prawie 20 godzin podrozy, wiec lepiej dla moich nerwow, gdy Kostka juz nie bedzie plakac z byle powodu ;)
Szczesliwie nikt z krewniakow nie deklaruje sie z zamiarem odwiedzin. Po pierwsze moi protoplastusie nigdy nie latali, po drugie jakas taka niekumata rodzine mam i nikt nie gada w zadnym innym jezyku niz polski. Gdyby mi sie zwalili na glowe - wowczas mialabym nietylko niemowlaka ale i nigdy nie przestajacych paplac czlonkow rodziny na glowie. Nigdzie beze mnie by sie nie ruszyli, bo przeciez ani me, ani be po hiszpansku, no i Meksyk MUSI byc niebezpieczny... Oj za slabe mam na to nerwy... ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry