reklama

Kwietniówki 2010!!!

Paulka nie denerwuj się... wiesz jak to "mamusie" uważają, że wiedzą wszystko najlepiej i że one nam pomagają, a nie słuchają jak nam coś nie odpowiada... zrozum ją, ona może nie chciała Cię specjalnie rozzłościć... Ty naprawdę wszystko ręcznie ?? o matko podziwiam, ja dlatego pralkę kupiłam miesiąc temu, żeby uniknąć tego jak się dziecko urodzi... a pralka była już na wykończeniu... głowa do góry kochana, uśmiech na twarzy i się nie przejmuj teściową :-*
 
reklama
kurde Pulka zle odczytalam Twojego posta ta teściowa to naprawde u Ciebie byla a nie w snie
masakra
współczuje
i olej wszystkie uwagi
ona juz miala swoja szanse na pielegnacje i wychowywanie dzieci
do Ciebie niech sie nei wtraca
trzeba po prostu puszczac mimo uszu takie uwagi by burzy nie rozpetac
 
Po pierwsze się pochwalimy - od wczoraj nie mamy pepka, odpadł w w 10 dobie :-) Zszedł ze mnie taki stres, że miałam ochotę wypić resztę rozrobionego spirytusu, którym przemywaliśmy pepek Młodej :-)

Wrzucę parę uwag na temat tego, co odało nam się przetestować przez ostatni tydzień w domku:

- Pampersom Newborn mówimy stanowcze nie - dużo lepiej sprawdziły się u nas Bella Happy "1". Pampersy przemakały przy każdym siku i bardzij wodnistej kupce, mimo iż były zmieniane zaraz po tym jak czujne ucho mamy i taty wyłapywało odgłos zbliżającej się bomby biologicznej w pieluszce :-)

- przetestowaliśmy 3 rodzaje chusteczek do pupy - Bella Happy i Toujours (Lidlowe) okazały się niewypałem - są bardzo kiepsko nawilżone i szorstkie w zetknieciu z małą pupą. Wygrały Nivea Newborn - bardzo dobrze się sprawdzają.

- ubieranie CZEGOKOLWIEK przez głowkę (nawet jeżeli jest to extra bluzeczka na którą mamusia wydała forune) budzi opór i wrzask. Niech żyją bodziaki rozpinane po całości! :-)

- narazie śpimy sobie w dzień i w nocy w wózeczku a nie w łóżeczku. Wynika to z wygodnictwa mamusi i tatusia, którzy wożą Juniorkę po całym domu kiedy tylko zmieniają pomieszczenie. W przyszłym tygodniu zaczynamy spacery i żegnamy wózek a witamy łóżeczko :-)
 
Paulka nie przejmuj się, już niedługo będziesz miała z kim spacerować. Cierpliwości. Też sama nie lubię spacerować. Ale teraz jest tak pięknie, że szkoda mi takich dni i chodzę codziennie.
A z tą teściową to koszmar, ale babsko. Pewnie myślała, że chce dobrze.

Dagsila piękny twój suwaczek. Daj znać co powiedział gin.
Wy się tak nie możecie doczekać porodu i będą jaja jak przenosicie :-) i się urodzi np w 42 tyg. Oczywiście nikomu tego nie życzę.
Ja tam cierpliwie czekam do 38 tygodnia, wcześniej niech mała nie myśli wychodzić.
 
własnie wstalam po drzemce :-) z futrzakiem skulkowalismy sie i tak na slonko przez okno ugrzalo ze padlismy jak detki:-)

Paulka - tesciowa - przeciez to nawet nie brzmi.... ;-) brrrrrrrr

a co do mleka, to dziekuje za rady:-) popytam w szpitalu - jak juz sie tam cudem znajde by urodzic ta mala koze uparta;-)- a poki co kupie dla swietego spokoju Nan lub Bebiko :-)

no a na wieczor oczywiscie miedolenie sutków - K. juz kwili z radosci :-D
 
[
Dagsila piękny twój suwaczek. Daj znać co powiedział gin.
Wy się tak nie możecie doczekać porodu i będą jaja jak przenosicie :-) i się urodzi np w 42 tyg. Oczywiście nikomu tego nie życzę.
Ja tam cierpliwie czekam do 38 tygodnia, wcześniej niech mała nie myśli wychodzić.

:-)

moj gin przemowi ewentualnie we wtorek - poki co nabral wody w usta:-) kazal czekac do 30 marca
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry