kici69
szczęśliwa kwietniówka'10
justa ja się w szkole rodzenia pytałam co właśnie kiedy będę musiała pojechać na uczelnię i nie mogę dziecka karmić, to położne powiedziały, że oczywiście odciągać, i zostawić w domu dziecku do picia... jak wytwarzasz więcej pokarmu to go odciągnij i zamroź... nie zmarnuje się. moja kumpela młoda mama zawsze na dłuższe wypady z domu bierze ze sobą laktator, bo nie ma nic gorszego jak przepełnione piersi w miejscu publicznym, a odciąganie ręczne, w takich warunkach jest trudne. laktator wtedy świetnie się sprawdza.



to byłam wielka przeciwniczką, i jak widziałam w szpitalu, ze mamy podają smoka to byłam mocno ......... hmm ..... zbulwersowana

Proszę bardzo, ale dopiero jak urodzę. Chyba się jednak zwlekę z łóżka, miłego dnia kochane.