reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
oj nieladne nastawienie męża
ma tulić i wspierac a nie uciekac
nagadaj mu troche :)

mam ambitny plan na dziś wejść na moje piąte piętro po schodach i zejść i tak dwa razy
myślicie że ot bezpieczne?
pytam serio
chcę jakoś tą moją macicę rozruszać

Pewnie,że bezpieczne....tylko niestety męczące:(. Ja tak pare razy dziennie na 4 muszę dygac i bez przystankow nie daje rady:(
 
POMÓŻCIE!!! ;)

Po cesarce mam mało pokarmu, robię co mogę-- herbatki, laktator, mała do piersi ile wlezie i ciągle mało!!! Dokarmiam butelką i zaczynają się problemy bo ona robi sie co raz bardziej leniwa do cyca tzn woli butlębo łatwiej! Chwyta pięknie pierś tylko nie chce jej się ssać i wypluwa i płacze!
Macie jakieś rady bo to już 5 doba a u mnie lipa ciągle z tą laktacją :(((

(pewnie o tym było, ale przepraszam strasznie- nie mam kiedy nadrobić jeszcze tego co napisałyście wcześniej)
 
POMÓŻCIE!!! ;)

Po cesarce mam mało pokarmu, robię co mogę-- herbatki, laktator, mała do piersi ile wlezie i ciągle mało!!! Dokarmiam butelką i zaczynają się problemy bo ona robi sie co raz bardziej leniwa do cyca tzn woli butlębo łatwiej! Chwyta pięknie pierś tylko nie chce jej się ssać i wypluwa i płacze!
Macie jakieś rady bo to już 5 doba a u mnie lipa ciągle z tą laktacją :(((

(pewnie o tym było, ale przepraszam strasznie- nie mam kiedy nadrobić jeszcze tego co napisałyście wcześniej)
Ella...mnie sie wydaje ,że to nie dklatego,że miałas cesarke. Ja juz wielokrotnie pisalam. Urodziłam Weronike sn, a pokarmu nie miałam ani kropelki, nic, zero, a cycki flaki. polozne dusiły mi w szpitalu,że raz to prawie z bólu zemdlałam. Musialam córcie dokarmiac sztucznym, żeby cokolwiek jadła, tylko,że ja sie balam,że własnie sie rozleniwi, więc sztuczne podawałam jej strzykawka. W miedzy czasi cały czas wlaczyłam o pokarm, herbatki, laktator itd. W koncu w 4 w zasadzie prawie 5 dobie pokarm sie pokazal i z powodzeniem karmiłam tylko piersią 9 m-cy. Tylko tak jak pisalam wczesniej, ja dokarmialam strzykawką, dlatego córcia sie nie rozleniwila. Mysle, jednak,ze możesz przystawiac ja dalej, pic herbatkę, moze w koncu u Ciebie sie ruszy i jak corcia poczuje mleczko to w końcu załapie.
 
Ella, jak Cie to zainteresuje, wiem,ze w aptece można dostac granulki homeopatyczne Ricinus Communics 5 CH. One są na pobudzenie laktacji. Ja osobiście nie uzywalam, ale pamietam ,że laski na czerwcówkach chwaliły,że im pomogły.
 
reklama
Ella- jeśli masz silną motywację do karmienia piersią, to odstaw butelkę definitywnie. Można dziecko dokarmiać kieliszecziem lub strzykawką. Na tej sronie znajdziesz trochę cennych porad: Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią - Gdy boisz się, że masz za mało pokarmu

A moja rada przy problemach z karmieniem- zadzwoń do poradni laktacyjnej i umów się z położną na wizytę domową- nie bądź sama z tym probleme, bo stres powoduje obniżenie laktacji i kółko się zamyka!!! Możesz też zadzwonić do przychodni i poprosić o wizytę położnej środowiskowej.

Jeny- teraz to tak się łatwo pisze, ale jak przypomnę sobie koszmar z pierwszych tygodni życia Kuby i ciągłą walkę z małą pijawką, to mam nadzieję, że Bartuś będzie dla mamusi nieco łaskawszy niż braciszek. W każdym razie po 'walce', depresji itp. udało mi się karmić 7 miesięcy (przy czym po około 3 to nie była udręka a wręcz przyjemność).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry