Forget-me-not
Fanka BB :)
Justa spokojnie, nie tylko Tobie opadają witki :-) Ja szukałam info co się może dziać że mój żarłok non stop się domaga i taką wypowiedź Certyfikowanego Doradcy Laktacyjnego znalzłam (na Goldenline):
"U prawidłowo rozwijającego się dziecka występują okresy przyspieszonego wzrostu, związane ze zwiększonym apetytem. często pojawia się u dziecka chęć dodatkowego karmienia nocnego. Dla dzieci karmionych piersią typowe są bardzo częste karmienia po południu i wieczorem. Mama ma wrażenie, że piersi są ciągle puste i myśli że pokarmu jest za mało. Kiedy laktacja jest ustabilizowana ( po około 6 tygodniach) piersi nie wypełniają się już tak intensywnie jak w pierwszych tygodniach po porodzie, ale dzięki bogatemu unaczynieniu są w stanie wytwarzać dużo mleka. W ciągu kilku dni wytwarzanie pokarmu dostosowuje się do potrzeb dziecka.Skoki wzrostowe zdarzają się zazwyczaj w 2-3 tygodniu i 2-3, 6-9 miesiącu życia dziecka. Tą sytuację nazywamy "kryzysem laktacyjnym".
Tak więc należy przystawiać dziecko do piersi według jego i swoich potrzeb. Uzbroić się w cierpliwość i pamiętać że jest to chwilowy stan, nie na zawsze
. Dla upewnienia się czy dziecko dobrze przybiera na wadze można go zważyć gdy kryzys minie.
NIE DOKARMIAĆ!!! A JUŻ NA PEWNO NIE MIESZANKĄ MODYFIKOWANĄ!!!!"
Co do pępka - my przemywaliśmy spirytusem i ładnie się zagoił. Nie potrafiłabym go zostawić tak sobie - za bardzo bałabym się zakażenia, ale wiem że coraz wiecej osób stosuje metodę "nicnierobienia".
Octaniseptu używałam do rany po cc - ale tylko co drugi dzień, ładnie się zagoiła.
"U prawidłowo rozwijającego się dziecka występują okresy przyspieszonego wzrostu, związane ze zwiększonym apetytem. często pojawia się u dziecka chęć dodatkowego karmienia nocnego. Dla dzieci karmionych piersią typowe są bardzo częste karmienia po południu i wieczorem. Mama ma wrażenie, że piersi są ciągle puste i myśli że pokarmu jest za mało. Kiedy laktacja jest ustabilizowana ( po około 6 tygodniach) piersi nie wypełniają się już tak intensywnie jak w pierwszych tygodniach po porodzie, ale dzięki bogatemu unaczynieniu są w stanie wytwarzać dużo mleka. W ciągu kilku dni wytwarzanie pokarmu dostosowuje się do potrzeb dziecka.Skoki wzrostowe zdarzają się zazwyczaj w 2-3 tygodniu i 2-3, 6-9 miesiącu życia dziecka. Tą sytuację nazywamy "kryzysem laktacyjnym".
Tak więc należy przystawiać dziecko do piersi według jego i swoich potrzeb. Uzbroić się w cierpliwość i pamiętać że jest to chwilowy stan, nie na zawsze
NIE DOKARMIAĆ!!! A JUŻ NA PEWNO NIE MIESZANKĄ MODYFIKOWANĄ!!!!"
Co do pępka - my przemywaliśmy spirytusem i ładnie się zagoił. Nie potrafiłabym go zostawić tak sobie - za bardzo bałabym się zakażenia, ale wiem że coraz wiecej osób stosuje metodę "nicnierobienia".
Octaniseptu używałam do rany po cc - ale tylko co drugi dzień, ładnie się zagoiła.
ależ to zleciało
dopiero co kibicowałysmy Ci na porodówce ;-) Co do "buzującego brzuszka" naszych maluszków to u nas było tak samo- teraz po zmianie mleczka jest troszkę lepiej, ale ciagle gazy są. kładziemy mała na brzuszku jak najczęściej ale tego nie lubi..
ehh...cięzka sprawa z tymi maleńkimi brzusiami 
Oby wywołanie wcale nie było bardziej bolesne!! Czekamy na maluszka ;-)