Katik
...jestem mamą...
Hej Babeczki!!!!!!
Wroncia - welcome back, juz we czworeczke!
Kwiatuszku... cierpliwosc Twoja bedzie wynagrodzona...
Ba - Zdrowka w kolejnych miesiacach. My wczoraj mialysmy 3 tygodnie, i tez myslalam kiedy nam to zlecialo...
Wesola: powodzenia i trzymam kciuki.
Waniliowa by sie odezwala, ciekawe jak tam po jej cc.....
Pisalyscie o SIDS... ja tez panikuje. Pola uwielbia spac na boczku, to jej pozycja z brzusia i juz w szpitalu lekarz mowil mi ze dzieciaku lubia przyjmowac sowje brzuszkowe pozycje, i u nas sprawdza sie to w 100 %- boczek z nozkami wyprostowanymi w bok, albo nawet w gore.
Pozatym ulewa bo nie zawsze odbije, i tym tez zawsze sie denerwuje, bo moze sie zadlawic.
O sluch sie nie martwie, w tym tygodniu byla polozna i robila jej test na uszka, i wszystko jest dobrze. Oczka tez ok, bo juz wodzi wzrokiem za mna, choc nie zdziwie sie jak po mnie czy po Ł bedzie miala kiedys jakas wade wzroku.
Tylko ze stale tez wymyslam, czy aby na pewno z nia wszystko ok, czy w brzuszku wszystko pracuje dobrze, czy serdusio ok, czy w glowce wszystko wporzadku.......
Oj te troski to juz chyba nigdy sie nie skoncza.......
Wroncia - welcome back, juz we czworeczke!
Kwiatuszku... cierpliwosc Twoja bedzie wynagrodzona...
Ba - Zdrowka w kolejnych miesiacach. My wczoraj mialysmy 3 tygodnie, i tez myslalam kiedy nam to zlecialo...
Wesola: powodzenia i trzymam kciuki.
Waniliowa by sie odezwala, ciekawe jak tam po jej cc.....
Pisalyscie o SIDS... ja tez panikuje. Pola uwielbia spac na boczku, to jej pozycja z brzusia i juz w szpitalu lekarz mowil mi ze dzieciaku lubia przyjmowac sowje brzuszkowe pozycje, i u nas sprawdza sie to w 100 %- boczek z nozkami wyprostowanymi w bok, albo nawet w gore.
Pozatym ulewa bo nie zawsze odbije, i tym tez zawsze sie denerwuje, bo moze sie zadlawic.
O sluch sie nie martwie, w tym tygodniu byla polozna i robila jej test na uszka, i wszystko jest dobrze. Oczka tez ok, bo juz wodzi wzrokiem za mna, choc nie zdziwie sie jak po mnie czy po Ł bedzie miala kiedys jakas wade wzroku.
Tylko ze stale tez wymyslam, czy aby na pewno z nia wszystko ok, czy w brzuszku wszystko pracuje dobrze, czy serdusio ok, czy w glowce wszystko wporzadku.......
Oj te troski to juz chyba nigdy sie nie skoncza.......
po ponad wygodniu wegetacji w koncu czuje ze zyje
bylam dzis na 4godz spacerze po parku bo pogoda przesliczna i czuje sie wysmienicie!!
wazne, ze nadal sie wierci, chociaz mniej niz wczesniej, ale pewnie juz mu ciasno bardzo. Jak sobie pomysle, ze ten maly czlowieczek tam tez sidzi zwiniety to naprawde mi go szkoda, pozwijane takie biedactwo, nie?
nie masz sie co przejmowac, moze znajoma miala tutaj cesarke i nie narzekala na nic. Chocias ona miala nieplanowana, bo malej zaczela tetno gwaltownie spadac i musieli szybka ciac.