reklama

Kwietniówki 2010!!!

Dzien dobry mamusie
Nocka przespana,plecy nadal jeszcze bola,i tak kombinuje co noc ze spaniem,co by ta moja szyja mnie nie bolala,tej nocy chyba sprobuje spac bez poduszki i zobaczymy czy da to jakis efekt, bo jak na razie nie moge zbytnio krecic szyja,i czuje sie jak robot w ciazy:-D
 
reklama
Ja też się witam, po średniej nocce...mnie znów biodera doskwierają, miejsca do spania nie można znaleźć...
córcię wyprawiłam do szkoły, włączyłam TV, a tam jeden temat...i smutno....
nawet na forum ostatnio cisza....

Czy ktoś chętny na dziś ?

Ja czekam do środy...
 
Cześć wszystkim

Wesoła trzymam kciuki, żebyś szybko maleństwo w ramionach trzymała.

Wronka fajnie, że już jesteś.

My nadal w dwupaku. Wczoraj w końcu z mężem przytulanki były. Fajnie tak po tylu miesiącach wstrzemięźliwości, tylko brzuch wielki. Nockę w końcu miałam dobrą. Pewnie po "zabiegach" męża;-):-):-).

Wczoraj stwierdziłam, że to jakaś złośliwość - jak ponad tydzień temu jeszcze nie chciałam, żeby cokolwiek się działo, bo mój B wyjeżdżał, to co wieczór skurcze, kłucia itp., a teraz jak już jest mi obojętne, to nic, cisza kompletna.
Mam nadzieje, że aura się troszkę odmieni, bo chciałam się wybrać do kilku sklepów.
 
Witam i ja na początku nowego tygodnia...

Wesoła, dzisiaj dzień należy do Ciebie i Lenki... 3mam kciuki, żeby wszystko poszło sprawnie i szybko:-)
Ilonko, dobrze, ze już jesteście razem i teraz tylko to się liczy... a o bólu i innych rzeczach prędzej czy później się zapomina:tak:
Zielona, super:-)
Kici, no takich problemów zdrowotnych nie zazdroszczę... może jakieś inhalacje, nawilżanie wodą morską i maść majerankowa pod nosek:tak:
Kici&Ewka, powodzenia na wizycie:tak:

A mnie dzisiaj nawiedzi teściowa, więc może jeszcze jakieś ciasto zakręcę... :tak:
poza tym jestem strasznie nerwowa przez mojego A (obiecał, że już pić nie będzie:wściekła/y:), a teraz dziecko na tym cierpi...:zawstydzona/y: poza tym te ograniczanie Joli smoczka w nocy doprowadzi mnie na porodówkę:baffled:
Pogoda zapowiada się słoneczna, więc trzeba ją maksymalnie wykorzystać

Do miłego...

 
Nareszcie laktacja dziala w pelni i juz nie musze Kostki dokarmiac. Sutki bola mnie jak diabli, mimo nakladek (ktorych nie nosze dla ochrony, ale dla stworzenia brodawki, moim przeklenstwem sa plaskie placki w miejscu pieknie wybudowanych brodawek, ale wierze ze z czasem sie to zmieni), ale uwielbiam trzymac Zeberke w ramionach, czuc jej mieciutki cieplo i patrzec, jak z fascynacja ciagnie cyca. Moja kochana pijawka... ;)

super że się rozręciło
karmienie piersią jest dla kobiety uciążliwe i wymaga wyrzeczeń ale to jednak piękny cud i warto go doświadczyć

Wesoła kciuki mocno zaciśnięte i obyś mogła już jutro przytulić Nikole:-)

Ilonko super że się odzywasz. Na pewno szybko zapomnisz o bólu i Gabryś Ci to wynagrodzi:tak:

A u nas bez zmian, skurcze jak były tak są i nic, nawet poskakałam trochę na piłce a rano w końcu swojego M namówiłam na przytulanki ale też to nic nie dało. Muszę się przyznać że po tak długiej przerwie oboje bylismy zestresowani. Jutro zobaczymy co na ktg wyjdzie a wieczorem wizyta u gina...

ale Ci zazdroszczę tych skurczów
ja dziś kończę 41 tydzień ciąży, równo tydzień po terminie i nie mam ŻADNYCH SKURCZÓW- nic tylko się załamać... :((

ewka84
powodzenia na ktg i przeglądzie, no mogłoby coś ruszyć u Ciebie juz tak sie nei zapieraj :) he he

Ilonko
może to mały baby blue
ja też go przeżywałam dlatego że nie byłam u siebie tylko u rodziców i dużo rzeczy mnie dołowało, że już nie wspomnę o tym, ze Hania się ode mnie nie odklejała i nie mogłam nawet się spokojnie załatwić bo musiała na mnie wisieć non stop a drzemki miała króciótkie
ale wszystko da się przeżyć
taki stan jest chwilowy
i tak ajk napisałaś najważniejsze, że Gabryś zdrowy

Wesoła

wielkieee kciukasy
będzie dobrze
ja powinnam jutro zostać w szpitalu ale kusi mnie żeby poczekać do mich imienin w środę... zobaczymy

bo jak na razie nie moge zbytnio krecic szyja,i czuje sie jak robot w ciazy:-D
wybacz kochana
wiem że cierpisz
ale nie mogę się opanować po przeczytaniu tego zdania :-D:-D:-D:-D:-D
 
Ostatnia edycja:
Witam poweekendowo
Wczoraj zaliczyliśmy ostatni zjazd rodzinny - komunia siostrzeńca P. Wróciłam objedzona, wykomplementowana. Obiecywałam rodzince wytrzymać do tej komunii, teraz już mogę rodzić:tak:

Wesoła dziś twój wielki dzień:-). Trzymamy mocno kciuki
Ola bardzo mnie ucieszył twój post o pomocy męża. Super, teraz będzie już tylko lepiej


 
Witam się 2w1.
Bardzo źle mi się dzień zaczął:-(. Natalka wstwła cała rozpalona, okazało się że ma 38.2 temp. niewiem co jej jest bo nie ma ani katarku ani kaszelku. Mój M teraz pojechał z nią do doktórki:-(. Moja bidulka:-(:-(:-(. A na dokładke ja mam dzisiaj po południu tą kontrolną wizytę w szpitalu i jest duże prawdopodobieństwo że będą chcieli żebym została:no:. Aż mnie serce boli jak pomyślę że miałabym teraz małą zostawić:no::-(:-(:-(. Ale się narobiło:baffled:. Uciekam zaraz do sklepiku. Zobaczymy co powie doktórka bo normalnie nie wiem z kąd u niej taka gorączka:no:.
Wesoła trzymam mocno kciuki.
 
Ola, tak jak napisała Aniam, że po odpadnięciu kikutka też tworzą się strupki, więc trzeba oczyszczać:tak:
Katik, ja bym jednak poczekała do wizyty u ginka... niech sprawdzi, ze dobrze się zrasta i wsio OK, a wtedy szalejcie:tak::-p
ja to jednak po pierwszej ciąży długo krwawiłam, a poza tym miałam jaką blokadę i chyba dopiero ok. 7 tygodnia po zaczęliśmy powolutku:tak: jak z dziewicą:-p:laugh2:
Ba, będzie dobrze...
 
Ostatnia edycja:
o kurcze, Marlenka, to niedobrze, że mała się rozłożyła...tak się może zaczynać angina, ale też pewnie inne dolegliwości...biedactwo....
no ale jak tatuś śmiga sam z małą do lekarza, to i w razie potrzeby na pewno sobie świetnie z podaniem leków poradzi...
trzymam za Was kciuki !
 
reklama
Witam się 2w1.
Bardzo źle mi się dzień zaczął:-(. Natalka wstwła cała rozpalona, okazało się że ma 38.2 temp. niewiem co jej jest bo nie ma ani katarku ani kaszelku. Mój M teraz pojechał z nią do doktórki:-(. Moja bidulka:-(:-(:-(. A na dokładke ja mam dzisiaj po południu tą kontrolną wizytę w szpitalu i jest duże prawdopodobieństwo że będą chcieli żebym została:no:. Aż mnie serce boli jak pomyślę że miałabym teraz małą zostawić:no::-(:-(:-(. Ale się narobiło:baffled:. Uciekam zaraz do sklepiku. Zobaczymy co powie doktórka bo normalnie nie wiem z kąd u niej taka gorączka:no:.
Wesoła trzymam mocno kciuki.

ja proponuję zbadać małej mocz
u nas się gorączką zaczęła właśnie taka infekcja
i bardzo się cieszyłam że to szybko wykryłam, bo jeszcze by Hanie na co innego leczyli...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry