• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam kobietki

Oj jakie tu pustki :szok: podczytuje już was dość często ale odpisywaę jakoś nie daję rady. Chłopcy są cudowni! Mogłabym ciagle siedziec i patrzeć na obu. I jestem taka dumna z Janka. Jest bardzo wrażliwym starszym braciszkiem. Jak tylko Mareczek zapłacze to przybiega i mówi że Mareczek jest głodny i chce mleczko z piersiczki. Nocki sa jeszcze różne. Ale dzisiaj ładnie obaj spali. Marka nie było rady wybudzić do karmienia :-p dopiero po 3 godzinach od poprzedniego zaczynał się kręcić i dawał sie "namówić" na chwycenie cyca.
Chciałam pójść dzisiaj na pierwszy spacer ale jakoś tak nieciekawie jest. Wiatr wieje więc zrezygnowałam.
Poza tym to przygotowania mamy do imprezy urodzinowej mojego A. i teścia. Więc dzisiaj za jednym zamachem odbębnie dwoje odwiedzin (babcia mojego A. i chrzestna Janka z rodziną). Na jutro zapowiada się kuzynka A. z dzieciarnią. To będzie sajgon bo te 3 piszczki nie dają sie uciszyć a skalę pisku mają powalającą... Na szczęście nikt nie wpadł na inteligenty pomysł żeby nas odwiedzić przez ostatni tydzień. Nawet nie trzeba było o to specjalnie zabiegać :-p :-D Więc teraz moge już na spokojnie przyjmować gości :-D

Ależ wam brzuchatki musi być ciężko... tyle się już dziewczyn rozpakowało że powoli nie macie się komu żalić. Ale już niedługo i wasze skarbeczki zawitają po tej stronie i wtedy mam wrażenie że kwietniówki na jakiś czas zamilkną :-p

Dobra to na razie tyle...
Miłego dzionka i trzymam za was kciuki
 
reklama
salamandra- ja niestety się obawiam ze piatkowy termin sobie zleci a ja nadal będę kinder niespodzianką!Tak bardzo bym chciała żeby samo się zaczęło....

a co do pieczenia ciast- szacun. Ja poszłam dziś na łatwiznę i babkę kupiłam w piekarni.
Aga- super ze u Was taka sielanka i Janek się spisuje w roli starszego brata!!!!!uściski dla was :)
 
Barbarka ja nie mam nic przeciwko :-) chętnie podzielę się z Tobą którymś dniem ;-)
to co robimy niespodziankę dziewczynom ? tak ładnie proszą :-D

mm&sm to Ty się ciesz, że tak masz...! zazdroszczę i to bardzo... ja zawsze uważałam, że mam wysoki próg bólu, ale widać w ciąży mój organizm inaczej odczuwa ból... :eek:

jutro chyba skoczę na ktg i zmuszę, aby mnie zbadali, bo na ktg ostatnio byłam w środę i nic nie pokazywało... a na samolocie to w ogóle mnie w szpitalu nie badali... :eek:
 
A mnie mimo cudnej pogody zamiast na porodówkę natura wezwała ponownie do łóżka, dospałam jeszcze 1h, bo obudził mnie telefon, więc się zwlekłam, wysiusiałam, umyłam, coś tam zjadłam i teraz się zastanawiam, czy znów do łóżka nie wskoczyć:-)

Muszę jednak zrobić listę wszystkich kosmetyków, które mam w biurze, żeby koleżanka wiedziała, co po ile sprzedawać jak ja będę na porodówce lub z Małą w domku. Nie chce mi się potwornie, bo papierologii nie znoszę:/
 
Paulka bidulko nie martw się, przywitasz swoją Zosię prędzej czy później Nie ma innego wyjścia :tak:

U Nas jutro kolejne chrzciny Jeny, ale mi się nie chce iść Dopiero co jedne zaliczyliśmy na święta, a tu kolejne, a za chwilę roczek mojej chrześnicy...
Niby powinnam się cieszyć, ale nie chce mi się siedzieć za stołem, odpowiadać ciągle na te same pytania i słuchać dobrych rad ciotek :confused2:, no i jeszcze jak sobie pomyślę, że tyle kasy na to idzie.... :zawstydzona/y::sorry:

Kici oprócz tych skurczów masz dalej te plamienia? Mi od wczoraj utrzymuje się ta brązowa wydzielina...
 
Witajcie kochane my nadal 2w 1 w nocy mam dalej skurcze ale to nie takie porodowe. Mała się stawia w brzuszku buszuje jakby jeździła na rowerze. Też czekamy aż wyjdzie ta nasza kruszynka wyjdzie w końcu do nas a tu nic we wtorek jadę na kolejne ktg i zobaczymy co ginka powie. Najgorsze jest to że mam skurcze w pachwinach i jak mnie taki złapie to ciężko mi jest stać bo tak mnie boli. Normalnie kochane ciekawe kiedy to nasze maleństwo wyjdzie.
ściskam was mocno skarbeczki i przesyłamy buziaczki razem z zuzią:-)
 
Paulka bidulko nie martw się, przywitasz swoją Zosię prędzej czy później Nie ma innego wyjścia :tak:

U Nas jutro kolejne chrzciny Jeny, ale mi się nie chce iść Dopiero co jedne zaliczyliśmy na święta, a tu kolejne, a za chwilę roczek mojej chrześnicy...
Niby powinnam się cieszyć, ale nie chce mi się siedzieć za stołem, odpowiadać ciągle na te same pytania i słuchać dobrych rad ciotek :confused2:, no i jeszcze jak sobie pomyślę, że tyle kasy na to idzie.... :zawstydzona/y::sorry:

Kici oprócz tych skurczów masz dalej te plamienia? Mi od wczoraj utrzymuje się ta brązowa wydzielina...

no tak troszkę nadal mam takich brązowych glutów... heh... skurcze mam od nocy cały czas... ale nieregularne... od 1,5h mierzę i miałam po 15, 15, 10, 30, 15 min skurcze... no i co z tego... jak się czas nie zmniejsza pomiędzy :eek:
 
Czesc dziewczynki.Wita was slonica,bo moja data na suwaczku jest powalajaca.:-D:-D:-DU mnie nic sie niestety nie wydarzylo.Nie urodzilam choc powinnam wczoraj.
Plamienia przeszly i bol brzuszka tez wiec to bylo tak jak myslalam przez badanie dowcipne.No coz czekamy dalej:tak:
Widze,ze wszystkie czekamy zniecierpliwione strasznie.Ja tez juz nie moge sie doczekac.Jestem wlasnie po przytulankach z moim bo tak sobie mysle ze moze cos pomoze,ale to chyba moje zludzenie.:no:
Nic nie ruszy to moje dziecko uparciuch jeden.
 
reklama
czesc wszystkim, ja na chwile urwalam sie ze szpitala, bo juz mnie cos trafialo:wściekła/y:
Skurcze przeszly mi wczoraj poznym wieczorem i jak narazie juz sie wrocily. Dzis zrobili mi masaz szyjki - o dziwo nie bolalo. Nie powiem, zeby przyjemne to bylo, bo jednak grzebie ktos tam gdzie grzebac nie powinien, ale balam sie, ze bedzie duzo gorzej. Lekarka powiedziala mi, ze "moze to pomoze". No super, tylko takie moze, to mnie slabo urzadza:-( jak sie nic nie ruszy, to MOZE w pon, MOZE we wtorek, a MOZE w czwartek beda wywolywac. Bardzo duzo tego "moze" jak dla mnie. Jak mnie chce trzymac do czwartku, to niech mi powiedza od razu, a nie tak glupka robia z dnia na dzien :crazy:
No nic, ja mam nadz, ze masaz jednak pomoze. Skacze sobie na pileczce i popijam herbatke z malin. Jak nie pomoze, to juz nie wiem co pomoze. Maz sie ze mna smieja, ze ja chyba ze sloniec spokrewniona jestem, nie ze wzgledu na wyglad, tylko ze wzgledu na dlugosc ciazy - ze 12 miesiecy bym chodzila, jakbym mogla:laugh2::laugh2::laugh2:
ide sie wykapac we wlasnej wannie, bo za 1,5 godz musze do szpitala wrocic. Dobrze, ze mam 4min piechota do niego:-D
nie mam czasu nadrabiac, przepraszam:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry