Katik
...jestem mamą...
Dziewczyny, o ktorej kapiecie swoje maluchy i o ktorej po karmieniach laduja w lozeczkach? U mnie zawsze bylo kolo 20.30 kapiel, kolo 21 cyculek, i 21.30 do lozeczka.
Wczoraj musialam Polcie wykapac pozniej, przez co i cycek byl pozniej, poszla do lozka o 22.30 i spala mi jak zabita do 3.30, a potem wstala dopiero o 7.30.
A normalnie wstaje 2 razy w nocy, i potem kolo 8mej rano.
Myslicie ze moge ja tak pozno klasc do lozka? Kurde bylo by prosciej tylko z jednym wybudzaniem sie, ale nie wiem czy to nie za pozno jednak na takiego maluszka.
Wczoraj musialam Polcie wykapac pozniej, przez co i cycek byl pozniej, poszla do lozka o 22.30 i spala mi jak zabita do 3.30, a potem wstala dopiero o 7.30.
A normalnie wstaje 2 razy w nocy, i potem kolo 8mej rano.
Myslicie ze moge ja tak pozno klasc do lozka? Kurde bylo by prosciej tylko z jednym wybudzaniem sie, ale nie wiem czy to nie za pozno jednak na takiego maluszka.


:-), dzisiaj tez się z nim wybiorę tylko czekam aż się obudzi. Nocke mieliśmy ciężką bo mały chciał cycusia co 2 godz. a ja jakoś nie umię przez dzień odsypiać. Natalka zadowolona bo sobie z dziadkami na ogródku siedzi:-). A mój M walczy na tym mieszkaniu, wykorzystuje każdą chwilke żeby jak najszybciej skończyć i będziemy się mogli przeprowadzić