wronka
czerwiec05`, kwiecień2010
daga, katik, dziewczyny maja racje, długo tak nie pociagniecie. U mnie jest tak jak u 13X13, T. przychodzi z pracy, przebiera się , cos zje i synus jest jego, ja wtedy albo odpoczywam, albo zajmuje się sprzataniem lub prasowaniem itd. Poźniej jest kapiel i tu, T. kąpie synusia, ja zajmuje się myciem i przygotowaniem do spania corci, następnie ja karmie synusia, T. np czyta książke córci
, odbicie synka po karmieniu i usypianie przewaznie nalezy do T.
Laski zrobilam eksperyment, mam ochotę dzisiaj wyjsc na solara, a co...:-):-):-)heheheh wiec ściągnęłam pokarm laktatorem (recznym TT) i przez 5 min ściagnęłam 120ml
, no teraz sie nie dziwie ,że synus jedząc 5-7 min tyle mi przybral


Laski zrobilam eksperyment, mam ochotę dzisiaj wyjsc na solara, a co...:-):-):-)heheheh wiec ściągnęłam pokarm laktatorem (recznym TT) i przez 5 min ściagnęłam 120ml

, no teraz sie nie dziwie ,że synus jedząc 5-7 min tyle mi przybral



Mam nadzieje,że jak pojde złatwiac chrzest to trafie na innego.
Bo zdrowia musi wam straczyć na kolejne latka... a z dziećmi to różnie bywa 
lipa...