Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ella wyrazy współczucia... wiem co przeżywacie. Tulam was mocno.
A ja dzisiaj o mało nie eksplodowałam z wściekłości... nie wiem co się mojemu kotu porobiło... leje mi wszędzie! pół biedy jak to są podłogi ale dzisiaj przegiął totalnie... zalał mi kołdrę! Byłam z nim u weta i wykluczyłam zapalenie pęcherza i wszelkie inne choroby bo wyniki badania krwi ma w normie. Więc zrobił się po porstu złośliwy... nie wiem o co mu chodzi... poświęcamy mu czasu tyle samo albo i ciut więcej niż kiedyś...znaczyć nie znaczy bo kastrowany... cholera!
Warunki pogodowe fatalne... dobrze że jutro ma nie padać ... ehh ...
Poza tym chłopaki już śpią a ja nadrabiam zaległości i mam czas dla siebie... ale na nic ochoty ;-)![]()
tzn ona zagonila go do rogu a on mial dosyć nie mniej jednak jak go kocham to kark mu chcialam skrecić
Porażka A gdzie tam koniec zimy! Sanki u mikołaja już zamówione, więc musimy teraz poczekać na święta. Ella masz w 100% rację i doszliśmy do tego wczoraj... cała akcja z sikaniem zaczęła się jak Marek zaczął się przemieszczać po pokojach... kot poczuł się zagrożony... nie mniejjednak kosztuje mnie to nową kołdrę bo starą to się opłaca przerobić na poduszki... Paranoja żeby nowa kołdra kosztowała 265 a naprawa starej 300Czytam i czytam a tu jeden temat- ZIMA! Współczuję wszystkim którzy jej nie lubią i muszą się zmagać z toną śniegu...
Dziękuje Wam wszystkim za ciepłe słowa...jutro mamy pogrzeb więc pewnie znów mnie nie będzie...coż...życie tak już robi- coś daje i coś zabiera...
Ehhh...ja wiem dlaczego- po prostu nie radzi sobi psyhicznie z nowym członkiem rodziny- jednego zaakceptował ale z drugim ma problem- Marek zrobil sie bardoz aktywny i w ogóle i teraz jest go pełno wszędzie a futrzak znaczy teren- ze wszystko jest jego i to on jest panem na włościach a nie to "coś" co rośnie piszczy i wszedzie włazi od jakiegoś czasu...
to i tak nic ja dziś prawie zabiłam mego kota z wściekłości bo mi małą podrapałtzn ona zagonila go do rogu a on mial dosyć nie mniej jednak jak go kocham to kark mu chcialam skrecić
![]()
13x13 pisz częścieja co to z tarczycą sie dzieje? zdrówka dal Ciebie i mamy!
Ulanka- zdrowia
Filonka- fajnie macie z tą andrzejkową atmosferą
Maonka- współczuję @ i problemów z autem
Elvie- 100lat dla Lenki
Anim- współczuje masakry na ulicach...coż jak zwykle zima zaskoczyła drogowców :/
Salamandra-gratuluję nowych umiejętności smyka
Zielona- ciesze się że kostusia już ładnie zdrowieje
Gosiek- dobrze, że sie odzywasz- zdrowka dla maleńkiej
kittek...straszne co piszesz
Strasznie długo trwało to moje nadrabianie bo mała jakaś marudna dziś...
Miłego popołudnia dziewczyny

,chyba lyzwy do pracy zaloze, bo bedzie szybciej, niz w korkach!
Ja wczoraj się dowiedziałam strasznej rzeczy. Synek naszych znajomych (ma prawie 3latka) ma raka oka.... Jeździli po wielu lekarzach zanim to zdiagnozowano. Trafili do centrum zdrowia dziecka. Walczą o oczko. Mam nadzieję,że z tego wyjdzie....
Dziewczyny paraliżuje mnie strach jak pomyślę o takich rzeczach. Taka mała istotka.....
Ella masz w 100% rację i doszliśmy do tego wczoraj... cała akcja z sikaniem zaczęła się jak Marek zaczął się przemieszczać po pokojach... kot poczuł się zagrożony... nie mniejjednak kosztuje mnie to nową kołdrę bo starą to się opłaca przerobić na poduszki... Paranoja żeby nowa kołdra kosztowała 265 a naprawa starej 300,
JEEESU !! U mnie kolejny atak zimy drogi totalnie białe myslałam że już nie przyjade z J. do domu! Korek na korku a piaskarki stoją w nich i nie moga walczyć ze śniegiem...