reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Adasiu - wszystkiego najlepszego Ty nasz pierwszy kwietniowy Bobasku!! Bądź zawsze wielką radością dla Rodziców:tak: No i baw się dobrze na swojej pierwszej imprezie;-)
 
Witam.. ledwo żyję.. Nocka u nas do bani przez te wymioty Lenki. A jak już zasnęła o 4.30 i spała lepiej to ja zasnąć nie mogłam, biegałam do niej zaglądać co chwilę. Wstała o 9.00, pobawiła się godzinkę i znów w kimę poszła. Szkrabina kochana..
 
Adasiu-wszystkiego najlepszego, najslodszego i najpiekniejszego z okazji tych pierwszych urodzin!


ja wczoraj czulams ie strasznie zestresowana...kurcze jakas dobra intuicje mam...budze sie o 6 i patrze ze sonda lezy kolo mnie a nie w nosku:( nie wiem nawet jak Olka tyo zrobila bo o 3 bylo wszystko ok...dobrze ze mama szla do pracy na 9 to przyszla do mnie i na szczescie udalo mi sie te sonde wlozyc. a za jakis czas katar, kaszel i 37.5st....oby to na zeby...

pozniej bylysmy w kosciele tzn pod kosciolem, cala msze Ola grzecznie lezala dopiero pod koniec pokazala jakie ma zdrowe pluca:) za chwile obiadzik i idziemy dalej w miato.
dzis jest mecz naszej druzyny, mecz podwyzszonego ryzyka, nasi graja z Plockiem a podobno z nimi skrzykneli sie kibice z Olsztyna wiec pewnie bedzie sie dzialo...mieszkam kolo dworca PKP wiec od rana slysze policje na sygnale, widze policjantow z psami i obstawe dwroca:)
 
Kurcze dziewczyny, moja młoda ma po wczorajszym awersję do mleka i kaszki, a zawsze pięknie piła. Widzi butlę i wrzask i odpycha. Spróbowałam jej na gęsto do miseczki kaszkę zrobić, ale też nie chce. Kombinowałam z moczeniem smoka w tej kaszce gęstej, ale tylko 2 razy udało mi się jej wepchnąć kaszkowego smoczka do buzi, za trzecim razem mi uciekła i podreptała do innego smoka leżącego na półce.
Pije tylko soczek z wodą pół na pół zrobiony.
Przed chwilą zrobiła kupkę, dziwną taką, dużo jaśniejszą niż zwykle i ze śluzem. Zasnęła. Może teraz jej ulży.. W sumie pomijąc fakt, że nie je to nic jej nie jest. Cieszy się i bawi jak zwykle.
Martwię się jednak, bo od rana wypiła tylko 50ml mleka i 250ml wody z sokiem, zjadła pół chrupki, więcej nic ruszyć nie chce, nawet bułka z szynką jej nie interesuje. Co robić?? Powinnam do lekarza jechać czy poczekać jeszcze?
M. mówi, że jak się dorosły czymś zatruje to też następnego dnia apetytu nie ma. A ja mimo to panikuję, bo pierwszy raz problem z Lenką mamy..
 
O matko elvie biedna Lenka.Ja ekspertem nie jestem ale pewnie lepiej zasiegnac porady lekarza.Niech doradza nasze ekspertki.

Wszystkiego naj najlepszego dla naszego rocznego juz Adasia.Rosnij duzy i badz szczesciem dla rodzicow.

Ale tu produkcja.Ostatnio malo zagladam to znaczy czytam wszystko i jestem na biezaco ale jak juz przeczytam to mala sie dopomina i nigdy nie zdaze nic naklikac.
Wczoraj malo na zawal nie padlam.Mala spi mi w dzien w wozku bo tylko tak usnie.Moj m odsypial nocke a ona obok niego w wozeczku.Mysle sobie nie bede siedziec tylko pojde sobie lazienke posprzatac.Posprzatalam i poszlam do salonu.Nagle uslyszalam grzmotniecie i krzyk.Ami wypadla z wozka i lezala na ziemi.Nie wiem czy walnela o meble czy nie ale wozek walnal o meble.Od dzisiaj koniec spania w wozku.Trzy razy ja odkladalam i za kazdym razem sie wybudzala od razu i krzyczala.Ale w koncu sie udalo i spi.U nas ze skora troche gorzej.Mala sie drapie i w nocy nie spi ech koszmar.Lece bo juz nie spi i krzyczy.
Milego dzionka.
 
Kurcze dziewczyny, moja młoda ma po wczorajszym awersję do mleka i kaszki, a zawsze pięknie piła. Widzi butlę i wrzask i odpycha. Spróbowałam jej na gęsto do miseczki kaszkę zrobić, ale też nie chce. Kombinowałam z moczeniem smoka w tej kaszce gęstej, ale tylko 2 razy udało mi się jej wepchnąć kaszkowego smoczka do buzi, za trzecim razem mi uciekła i podreptała do innego smoka leżącego na półce.
Pije tylko soczek z wodą pół na pół zrobiony.
Przed chwilą zrobiła kupkę, dziwną taką, dużo jaśniejszą niż zwykle i ze śluzem. Zasnęła. Może teraz jej ulży.. W sumie pomijąc fakt, że nie je to nic jej nie jest. Cieszy się i bawi jak zwykle.
Martwię się jednak, bo od rana wypiła tylko 50ml mleka i 250ml wody z sokiem, zjadła pół chrupki, więcej nic ruszyć nie chce, nawet bułka z szynką jej nie interesuje. Co robić?? Powinnam do lekarza jechać czy poczekać jeszcze?
M. mówi, że jak się dorosły czymś zatruje to też następnego dnia apetytu nie ma. A ja mimo to panikuję, bo pierwszy raz problem z Lenką mamy..

Elvie- to normalne, że nic nie je, bo ją brzuszek boli... jak mnie złapała jelitówka to 3 dni do siebie dochodziłam. Kupka ze śluzem wskazuje na jakiegoś wirusa, pilnuj żeby piła, do jedzenia nie zmuszaj, podaj dicoflor, a jutro idź na kontrolę do pediatry.
 
Gosiek, to ty Ami nie przypinasz? Wiesz, moja tez kima w wozku, ale ja jej nawet przez ulamek minuty bez zapiecia nie zostawiam... No ale grunt, ze wszystko z mala w porzadku.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Lenka 10min. temu wstała i wypiła 70ml kaszki, a potem sama doczłapała do stołu i wzięła sobie butelkę z soczkiem:-)
Zaraz idziemy na spacer to kupię ten dicoflor - a co to dokładnie jest??
Dobrze, że dzisiaj już nie wymiotuje.

Dzięki, Dziewczyny!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry