Dobra jestem, Maja padła po dniu pełnym wrażeń po kąpieli, my obejrzeliśmy x factor, trochę poprasowałam (jejku mam wrażenie,że pranie się mi ostatnio mnoży w oczach

oraz nadrobiłam kilka stron wstecz.
Tyle co pamiętam:
Ella mam nadzieję,że wizyta teściowej cię nie zmęczy za bardzo, hehe

Tych wyjściówek to ci zazdroszczę

))
Kamisia jak po komunii, pewnie się samkołyków najadłaś, mniam
Annaoj super,że wypad się Wam udał, tylko szkoda,że Alunię akurat na wyjeździe trzydniówka dopadła.
Filonka, Mamusia następnym razem zabierzcie ze sobą tatusiów do biegania za maluchami a wy sobie spokojnie poplotkujecie!
Aniam fajnie masz,że ci się fajni znajomi w okolicy trafili u nas liiiiiiiiiiiiipa, sami starsi a wokół nas to prawie nikt nie mieszka... przyjaciól ze studiów mam daleko w Szczecinie.. szkoda...
Katik podróż 2500? masakra, rzeczywiście lepiej samolotem. My właśnie z powodu odległości się do znajomych z Anglii wybrać nie możemy, mieszkają ponad 100 km od Londynu i samolotem polecieć nie bardzo nam pasuje bo później musielibyśmy liczyć na nich jeśli chodzi o transport z lotniska itp, a nie chcę nikomu problemu sprawiać,a samochodem to trochę za daleko....ale chętnie bym jeszcze kiedyś się do Anglii wybrała. Ja tak jak Aniam mogłabym cały świat zwiedzić, taki globetrotter ze mnie, szkoda,że małzon nie podziela mojej pasji....
Elvie udanego remontu!
Pozostałe kwietniówki pozdrawiam i zmykam bo małżon butelkę mojego ulubionego winka otworzył
