reklama

Kwietniówki 2010!!!

My w tym roku w kinie byliśmy 2 razy, a mamy je pod nosem, bo Pasaż Grunwaldzki z balkonu widzę:zawstydzona/y:
Wiem, że damy radę, bo musimy, ale łatwo nie będzie. Oboje pracujemy w domu, Lenka chodzi do klubu, a rodzinę do pomocy to mamy 100km od nas, tu we Wrocku tylko ciocię, która w roku szkolnym jest bardzo zapracowana i raczej na jej pomoc nie będziemy mogli liczyć, dopiero na wakacjach z pewnością pomoże;-)

Aha, chciałam się pochwalić, że jutro o 20.30 prowadzę pierwsza konferencję on-line na żywo (z kamerką). Trzymajcie proszę kciuki, aby Lenka grzecznie spała i marudna nie była i abym spokojnie mogła konferencję poprowadzić.
 
reklama
Elvie dacie rade napewno :)

Ja w kinie tez ostatni raz bylam 2lata temu a z mezem to chyba ze 4..

U nas wszystko z grubsza ok, katar jeszcze jest ale juz taki slabszy, najgorzej wieczorem, ale dajemy rade.
Ostatnio martwie sie o mala, bo duzo ostatnio nowych rzeczy nam wychodzi... teraz mamy problem z emocjami, Olka totalnie sobie z nimi nie radzi, histeryzuje, od smiechu takiego konkretnego do placzu bez powodu wystarczy kilka sekund, o nerwach juz nie mowiac, bo potrafi byc az czerwona.. do tego ma ogromne natrectwo drapania sie, nawet do krwi...
Wiem ze pewnie powiecie ze tez macie nerwuski w domach ale u nas to chyba cos innego...mam nadzieję ze rezonans da mi jakas odpowiedz bo sie martwie porzadnie..

Jutro na poprawe humoru ide sobie odrosty u fryzjera pomalowac :)

Uciekam do Olki bo lujek spac nie chce
 
Miałam u mamy częściej pisać. Ahaaaaa wszystkie plany poszły w łeb. Alicji wychodzi górna trójka. Nie wiem czy jedna, czy z obu stron. Więc chyba nie muszę Wam pisać co to znaczy. Mega katar, maruda, wieczorne problemy z zasypianiem. Do tego mąż był u nas na weekend (a właściwie u mojej mamy, bo obecnie tutaj się znajduję), więc wszystko na wariackich papierach.
 
Kici uwierz mi że mogę dziecku odmówić :P
Gosia23s mi lekarz polecał espresso, albo najlepiej cappuccino na bazie espresso do 2 filizanek dziennie, bo wbrew obiegowej opinii ma najmniej kofeiny. O lekarza pytalas-podeśle Ci potem priva,
ale to jak dopadne lapa :)
ok, dzieki

ja jak byłam w ciąży z Olką to byłam ostatni raz na avatarze w 3D , potem jeszcze z szymkiem na bolku i lolku u nas w domu kultury ale tego to nawet nie liczę , bo to nie było dla mnie . Bilety do kina dostaję w pracy czasem i wszystkie oddaje . Teraz może zacznę z SZymkiem na jakieś bajki chodzić

Elvie dacie radę , masz jeszcze klubik w razie czego nie martw się :)



ja podobnie, dokładnie 14 lutego, w Walentynki! Mąż się śmieje, że kino nie będzie nam potrzebne, za rok w domu będziemy mieli cyrk!
Musimy dać radę!
Elvie trzymam kciki za konferencję. Wyślij męża z Lenką na spacer, bo wiadomo dziecko będzie ciekawe co to się ciekawego dzieje.

Chyba dziś jestem pierwsza! Miłego dnia, uciekam do pracy..

O nie Nata pierwsza!
oczy mi siadają od tych papierów, pół nocy nad nimi siedziałam.. a mówią, że nauczyciele 18 godzin tyg. pracują!!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry