• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kwietniówki 2010!!!

Ja też się tylko witam i idę Maję budzić na śniadanko, oj nie będzie zadowolona.
Coś ciężko mi idzie przestawianie jej na jedno spanie w ciągu dnia, wczoraj znów ok 16tej była marudna więc poszłą drugi raz spać, wstała o 18tej i szalała do 21:30.
Pogoda zmieniła się diametralnie, wieje, leje i zimno jest. Taaa a wczoraj możnabyło się w morzu kąpać.

Gosia23s znam ból nocnego siedzenia nad papierami i książkami, ale ty kobieto musisz teraz bardziej odpoczywać!!!


Miłego dnia dziewczyny!
 
reklama
Dzieńdoberek:-)

Dzieciaki w szkole ja dopijam kawę coby się obudzić bo dzisiaj ciężka nocka u nas była, Helenkę chyba bolał brzuszek bo pół nocy płakała, spinała się i ostatecznie zasnęła na mnie i tak pół nocy czuwałam na siedząco, najważniejsze że mała się uspokoiła.Rano wstała jak skowronek, pełna sił a matka pada;-)

Agnieszka niech to choróbsko w końcu odpuści, siły na dzisiejszy dzień życzę.

gosia nie ma to jak zawód nauczyciela;-)

Nata jak tam dziadek sobie poradził ?

Maonkaach te trójki, mam nadzieję że szybko wyjdą :tak:

Zielona jak już zaliczysz wizytę u Aniam i Naty to do mnie też wskakuj na kawkę, nawet ciacho jakieś upiekę:-D

Elvie babo dacie radę i kropka, normalnie od razu wiadomo że jesteś w ciąży bo marudzisz :-p Pamiętaj że w razie czego masz kilka kwietniówek które blisko mieszkają więc pomoc może w każdej chwili przybyć:tak:
Trzymam kciuki za konferencję:-)

Marta dobrze że Olka już czuje się lepiej.U nas też Helenka daje do wiwatu ale z doświadczenia wiem że to normalny etap w rozwoju i trzeba go przeczekać, chociaż czasami jest ciężko:no:
Musisz poczekać do tego rezonansu i miejmy nadzieję że wtedy wiele się wyjaśni.
Miłej wizyty u fryzjera z pewnością poprawi ci to nastrój:tak:

Aniam dokładnie też ostatni raz byłam na avatarze 3D:tak:

Dobra zmykam chatę ogarnąć i na stragan muszę wyskoczyć bo coś na obiad trzeba wymyślić.
Dodatkowo mam dzisiaj wywiadówkę u chłopców oczywiście pierwsza i trzecia klasa o tej samej godzinie:no: więc chyba Helenkę do kieszeni wsadzę bo jak tato pójdzie do Emila a ja do Mania to z kim Hele zostanie:sorry:

Miłego dnia
 
gosienka - dziadek radzi sobie całkiem nieźle, ale do przewijania jeszcze nie podchodził - robię przymiarki - bo chciałabym z małżem do spa wyskoczyć - odpocząć w końcu - naładować akumulatory
 
Ja dalej z katarem... dzieciaki zdrowe, na szczescie!
Dzisiaj Bartuszostanie pierwszy raz w zlobku na 'spaniu'... eh... co prawda on w domu chodzi spac dokladnie o tej, co w zlobku i ostatnio spi 3 h ciagiem (czyli od 11:30 do 14:30), ale to nigdy nic nie wiadomo, co mu do glowki strzeli... poszedl slicznie, sam wszedl i sie usmiechal, takze mam nadzieje, ze bedzie dobrze.

Kuba za to u laryngologa, zobaczymy, jak z tymi wynikami.

W kinie to my bylismy juz w tym roku kilka razy :zawstydzona/y: ale to wiadomo, ze dzieki mojej mamci, ktora z brygada wtedy zostanie, ale kiedys chodzilismy co tydzien, wiec i tak nam czestotliwosc spadla :-(
 
nata ja rozkminiłam, że z racji tego, że Olsztyn jest powiedzmy w połowie drogi między stolicą, a pomorzem i w sumie Białymstokiem to może zrobisz u siebie jakieś spotkanie? :-p

aniez 3mam kciuki za Kubę i wizytę u laryngologa

maonka - no to nie zazdroszczę... my przed urlopem mieliśmy jazdy z ostatnią czwórką... maaasakra

zielona - no to jak będziesz u aniam to do mnie to już naprawdę blisko, no nawet niech wam będzie dojedziemy do żyrardowa :-)

marta - cieszę się, że Ola już lepiej, a po wizycie u fryzjera oczkujemy fotek :-)

u nas całą noc się błyskało... heh... mieliśmy wyjeżdżać jutro rano, ale chyba jednak wyjedziemy dzisiaj późnym wieczorem, to mały będzie większość drogi spał.
 
Ostatnia edycja:
Kici jako ze Ilawa rzut beretem od Olsztyna to ja takie spotkanie zorganizowac hehe:) tylko czy ktoś chetny by byl?:)

U nas dzis nocka ok, ola pospalaby dluzej ale kolo 8 przeszla taka burza ze obudzila sie z placzem... trzaskalo normalnie obok nas, lalo okropnie, przed domem wody mam do kostek...
 
Good Morning
Ale popadalao w nocy- wichura i burza spać nie dawały i jestem dziś nie tomna. A wczoraj taki upał że aż miło- Kici zamawiała.

Wczorajsze spotkanie na szczycie w Gdańśku udane- chociaż kici zawineła się baaaardzo szybko .Zostałysmy z salamandrą i chłopakami więc poszłysmy na pyszną latte, w cudnej knajpie - dziękuje Ci Ewa za baaardzo miłe towarzystwo i liczę na powtórkę.

Ie ponadrabiać bo od soboty mam braki :)
zdrówka dla wszystkich zasmarkanych i kaszlących i zaciażonych :)
 
Witam:-)
U nas tez nocka do doopy, mała do 1.00 spałą pięknie a później organizowała mi regularne pobudki, by przed 8.00 wstać na dobre. Niby dospałam do 10.00 bo M. się nią zajmował, ale takie dosypianie, kiedy ona co chwilę mnie woła i całuje i włazi na mnie i coś chce to same wiecie jak wygląda.
Teraz zrobiła strajk i nie zasnęła po 10.00 jak zawsze tylko dopiero o 11.30.
O 14.30 gości mam, a jeszcze 3 slajdy do konferencji muszę dorobić, pokój konferencyjny opanować i pocztę zaliczyć.
Obiad chyba w garmażerce jakiś dla nas kupię, a Lenka ma leczo które ugotowałam wczoraj, ale została jedna porcja.
Mykam, bo nie wiem gdzie ręce włożyć.. Do wieczora!
 
Bry!

W nocy nas o malo w kosmos nie wywialo, taki wiatr, ze szok! Teraz nie lepiej, od rana zbieralam z ulicy porozwalane smieci (dzis dzien wywozenia, i wszyscy powystawiali smieci przed dom, a wiatr zrobil swoje, i poprzewracal wszystko!!!)
Normalnie koniec swiata. Z domu sie nie ruszam, bo sie boje ze mi dziecko odfrunie.


Zdrowka dla wszystkich.

Ide chate ogarniac. Niby tylko 3 osoby w domu a stale jak po przejsciu tajfunu....
 
reklama
hejka
Igor poszedł dzisiaj do przedszkola jakbyśmy go pobili. On bardzo źle reguję na ugryzienie komara. Udziabał go wczoraj w skroń i mimo iż posmarowałam fenistilem to i tak na oko mu poszła opuchlizna. Na szczęście ta zza ucha zniknęła.
Ja w kinie byłam z mężem na rocznicy ślubu, ale za to teraz porezerwowałam bilety do teatru, bo bardziej lubimy, jak się zorganizuję to może nawet trzy razy w tym miesiącu uda mi się wyskoczyć, z czego raz na Jandę, którą BARDZO lubię właśnie w realu.
Elvie na pewno świetnie sobie dasz radę
Gosieńka ale bezsens z tym zebraniem, dobrze, że przynajmniej mąż może iść, bo tak to już w ogóle musiałabyś się rozdwoić
Kici fajnie masz, że teraz się wakacjujesz, zazdraszczam
Aniez trzymam kciuki za Kubusia.
najlepszego dla Szymka, przeoczyła wcześniej:zawstydzona/y:, ale mega szczere nasze życzenia:-)

uciekam pracować, dzisiaj jeszcze niewiel zrobiłam, bo kumpela ma urodziny i tak pobiesiadowałyśmy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry