reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Hej dziewczyny,

ja niestety tylko z doskoku...

nadrobiłam troszeczkę,ale nie dam rady odpisać bo o 6tej pobudka mnie czeka i tak do 16tej. Chora jestem i kaszlę coraz mocniej, muszę się w weekend podleczyć.
Jutro przyjaciółka robi urodziny i obiecaliśmy,że będziemy,ale nie wiem czy dam radę. Maja niby sprzedana do babci,ale jeszcze zobaczymy.

Miałam Wam pisać,że Mai ulubionym zajęciem jest oglądanie zdjęć kwietniowych maluszków. Nie wiem jak ona to robi,ale chyba po kiteczkach od razu rozpoznaje Julkę Naty. Jak ją widzi to krzyczy Jujja. Kilka razy rozpoznała też Kostkę, może dlatego,że urodę ma egzotyczną ;) Woła na nią Kotka :)

Powiem Wam,że brakuje mi beztroskich chwil spędzanych z moim skarbem... uwielbiam jak rano krzyczy mamusia, mamusia chodź.
Muszę trochę zwolnić bo choć spędzam z nią każdą wolną chwilę to gdy tylko pójdzie spać to nadrabiam zaległości w pracy...

Zazdroszczę tym z Was, które mogą poświęcić więcej czasu swoim skarbom...

Aguś kurcze szkoda,że Ty się z A. nie zabrałaś, spotkałybyśmy się. Przekaż mu,że na kawkę zparaszamy :)))

3majcie się cieplutko dziewczyny,
zdrówka dla wszystkich!!!
 
Wpadłam na chwilkę przed snem;-)

akaata, gosienka - i ja do klubu śpiewających mam dołączam:tak::tak: Moja się sama upomina i jak nie śpiewam to ona zawodzi i mnie szturcha, więc chcąc nie chcąc muszę:-D

Zielona - też bym się grzańca napiła, ale długo jeszcze nie będzie mi to dane;-)

kittek - słodka ta Twoja gaduła:-) Tempa życia nie zazdroszczę. Kuruj się, mnie się już prawie udało całkowicie wyzdrowieć - wreszcie.. Pomogły mi inhalacje, ciepła woda z miodem, duuużoooo cytryny, sok malinowo-żurawinowy, żurawiny dużo jadłam kandyzowanej i do ssania tantum verde na przemian z islą.

Mykam, bo mi zaraz M. zaśnie oczekując na mnie:-p
 
Witam :)
gosienko udanego spotkania klasowego szkoda że nie mieliście z kim Helenki zostawić ale napewno będzie gwiazdą wieczoru nasza ślicznotka

kittek podziwiam Cię że dajesz sobie rade z taką ilością pracy i masz jeszcze czas na igraszki z Mają bardzo zorganizowana z Ciebie babeczka

nata kobieto zwolnij !!!

gosienka akaata elvie może jaką płytę z kołysankami nagracie takie talenty się marnują ;-)
Do nas wczoraj przyszła sąsiadka z 2letnią córeczką Natalka była wniebowzięta bawiła się z nią skakała wygłupiała zauważyłam że mojemu dziecku bardzo brakuje towarzystwa rówieśników ona uwielbia dzieci. Przytulała się do koleżanki i słodko mówiła "moja moja" , papugowała wszystko to co robiła dziewczynka, patrzyła na nią jak w obraz. Tak sobie pomyślałam że chyba czas zacząć myśleć o drugim brzdącu bo nie chcę żeby Natalka została jedynaczką...
 
Ja też się witam i miłego dnia życzę.

Ewidentny podział na sowy i ranne ptaszki mamy. Elvie się na drugi bok obraca jak Nata już w pracy. hehe :) Ja bym chętnie rytmem sowy funkcjonowała.
Zmykam na lekcje.


Buźka!


ps. Mamusia, ja zorganizowana? Byś mnie zobaczyła jak się do pracy szykuję. Paradoksalnie na 7:30 jak sama się szykuję to jestem na czas. Jak na 9tą się z Mają szykuję to zawsze w biegu. Jest tysiąc rzeczy, które ta mała istotka chce wiedzieć, dotknąć czy obejrzeć ;)
 
Ostatnia edycja:
Ja tez teraz za malego rannego ptaszka robie, a jednak zdecydowanie wole wersje sowy....

Dzien dobry :-)
Zimna ciag dalszy... ze az rano szlafrok musialam zarzucic na siebie. Przyzwyczailam sie, ze jak wstaje, to w domku juz nagrzane, bo Ł schodzi pierwszy i wlacza ogrzewanie, a dzis Ł do pracy nie idzie, tylko smacznie spi.... wiec mi pierwszej przyszlo 'przecierac szlak'...
Do wieczorka kobiteki!
 
doberek
ja też stanowczo sowa :tak: podobnie J. za to M. to skowronek :no: ;-)
J. mam chorego :-(kaszel, temperatura podwyższona... no i do przedszkola nie poszedł...właśnie ciastolinę molestuje a M. próbuje razem z nim ale mu zabraniam bo wcina ją :-(

Ja też z tych śpiewających mam ;-) od ponad 4 lat niewiele było wieczorów kiedy nie śpiewałam ;-) najpiwer czytamy bajki a potem jeszcze kołysanki muszę chłopcom pośpiewać :-D a najbardziej się starszy dopomina :-D

Kittek wierz mi że gdyby chłopcy byli zdrowi a A. jechałby z domu do koszałkowa to byśmy sie zabrali ;-) ale on z Olsztyna tam dylał...niezły czas osiągnął 4,5 godziny
 
reklama
Witam:-)

Mamy za sobą beznadziejną noc, między 1:00 a 6:00 cztery razy do kaszlącej pchełki wstawałam, a o 6:00 zarządziła pobudkę:baffled: Na szczęście M. się zlitował i dał mi dospać.

Śniadanko zjedzone, muszę mykać na pocztę a przesyłek mam trzy wielkie kartony, bo wczoraj nie byłam, więc się nazbierało. Musimy całą rodzinką iść, bo ja tego nie zaniosę sama. Nie wiem nawet, czy na raz się zabierzemy.

Na 13:30 jadę do firmy, nasz szwedzki dyrektor sprzedaży się tu dzisiaj pojawi i chce rozmawiać z najszybciej rozwijającymi się osobami z regionu. Poprzednim razem wybrano trzy takie osoby, w tym mnie:happy: Teraz nie wiem ile nas będzie, ale najważniejsze, że znów mnie wybrał:-) On mówi po szwedzku i angielsku, ma ze sobą tłumaczkę (na szczęście:-D), bo mój angielski jest masakryczny i za każdym razem sobie obiecuję go szlifować, ale później postanowienie się rozpływa.

nata - 12h w pracy, współczuję i mam nadzieję, że dzisiaj szybciej Cię wypuszczą:tak:
mamusiu - miejsca na podium czekają, zapraszam;-) a jeśli chodzi o płytę to nie chciałabyś jej słuchać:-D
katik - u nas też zimno strasznie, brrrr:no: Oby do wiosny..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry