reklama

Kwietniówki 2010!!!

heloł:-)

śmiać mi się wczoraj strasznie chciało, zapisałam S do żłobka publicznego, czas oczekiwania jedynie około półtorej roku, no miodzio...

poza tym testy alergiczne S in progress, ale na razie na szczęście nic do dość długiej już listy nie doszło...

Mamusiu też Cię podziwiam, mnie już się tak strasznie nie chce, a wypadałoby... a obroną się nie martw, dobrze będzie!

spadam chatę ogarniać, obiad robić, trzeba jakoś wykorzystać, że chłopy poza domem

miłego dnia
 
reklama
Witam się:)
Ostatnio nie po drodze mi do kompa i mam spooore zaległości. W pracy nie bardzo jest kiedy a w domu uwierzcie mi że nawet robie siku z przyklejonym do siebie Antkiem. Mam nawet problem żeby zjesc obiad. Jest przekochany, ale ostatnio majakaś faze na smoka i cały dzień wyje że chce DIDI , a ja staram się być nie ustepliwa bo dotąd nigdy w ciągu dnia go nie ciumkała atu nagle taka zmiana....
Mamusiu-gratuluje kolejnego kroku w eukacje i swpółczuje sytuacji z męzem- mój też nie raz przyszedł poszkodowany z pracy- ostatnio przyszedł z rozciętą szyja - szrama na kilka cm blizna do dzisiaj- szczęscie w nieszczeciu że jakiejś tętnicy nie zachaczył- nie zauwazył druta kolczastego chłopina.


Katik- super że Polinka tak ładnie klimatyzuje sie w żłobku

wszystkim chorującym zycze zdrówka, małej Bartusiowej biedroneczce nie swedzących kropeczek a mamusiom duzo siły na tą zbliżająca sie jesienna słote.
 
I jestem zdziwiona, że ospy się niczym nie smaruje, ja pamiętam jakieś specyfiki fioletowe i białe że człek cały umazany chodził....
Zgadza sie, ja tez pamietam jak mama mnie smarowala :-)


Dzis w zlobku to ja nieomal nie zdazylam sie z dzieckiem pozegnac jak wyrwala do dzieci. Nie sadzilam, ze tak latwo jej pojdzie z tym zlobkiem, bo moja pchelka jest bardzo wrazliwa, i strasznie przytulasna...
Najwazniejsze jednak, ze juz najgorsze chyba za nami :-)
 
Ja wczoraj cały dzień z Alą spędziłam... i jeśli to jeszcze nie jest bunt dwulatka co Ona czasem wyprawia to ja się boję tego co za pół roku będzie:baffled::szok::-D podrzućcie jakieś rady mamusie doświadczone bo czasem pomysłów mi brak jak grochy z oczu lecą bo przecież Ona tylko chciała to czego Jej nie wolno:sorry2:
co do ubierania... czekam aż się wyleży na podłodze i jak się jej znudzi to wstaje i dobrowolnie oddaje się w moje ręce... ale czasem ręce mi opadają..
Poza tym jest kochana, cudowna i wspaniała... czyli jak każde dziecko dla każdej mamy:tak:
 
13 - najlepszy sposób to chyba nie reagować, na Lenę działa. Z ubieraniem problemu nie mamy - ona pod tym względem grzeczna jest, do tej pory przewijam ją na przewijaku, a stroić się uwielbia i chętnie mi pomaga, np. sama ubiera rajstopy i skarpetki, buty też uda jej się czasami samej założyć, tylko zapiąć jeszcze nie umie:-)


Przylazł właśnie mój kabanos do mnie i po łóżku skacze. Kabanosami śmierdzi na metr a buziaki chce mi dawać, bleee:-D
Poza tym od 2 dni jest wybitnie tatusiowa i co chwilę męczy M. a rano jak się obudzi to woła "ta-ta":-)
 
Ha ha ha Elvie padłam od tego kabanosa całuśnego :-)

Buty... nie wiem jak M. to robi ale zawsze (no czasami mu się zdaży) ubiera je dobrze :szok: i to nie tak że buty leża a on tylko szłapki wkłada... nie gdzie! Za prosto by było ;-) on nimi rzuca i w ogóle a potem bierze i wkłada...dobrze... :szok: no kopara mi opada
Moje dziecię w ogóle zaczyna coś gadać :-D mama to wiadomo ale ostatnio na tapecie jest MAMO jak mnie woła i chce szybko zwrócić moją uwage :-D do tego doszło piśśśśśśśś - czyli pić, kopa lub paka - koparka (to ustrojstwo akurat mam na porządku dziennym bo za oknem nam główną droge remontują od prawie 1.5 miesiąca), ato - auto, am - to wiadomo. Niby niewiele ale ja szczęśliwa jak nie wiem.

Bąki śpią.
M. po lekach jakby mniej kasłał ale ten oddech mnie wykończy nerwowo... świszczy i gwirzdże :-( no nic zobaczymy jaka będzie nocka
J. też coś zaczął intensywniej kaszleć ale myslę że to dlatego że dzisiaj był niezły ciąg w kominie i pomimo nastawionej temperatury na piecu po prostu się mocniej samo rozgrzewało...
Zrobiłyśmy z teściową akcję u chłopców ścierania kurzy i w ogóle ale taką na super mokro (ja zawsze na mokro ścieram ale nie az tak mokro :-p). Przy okazji na półkach im poukładałam. A chłopaki w tym czasie się zajęły szlaczkami i rysowaniem.
J. wziął swoją książeczkę do nauki literek i poszedł ćwiczyć a M. za nim z kolorowanką :-D obaj usiedli przy dużym stole i działali :-D cudnie to wyglądało

Kittek nie zdziw sie jak jutro gdzies będziesz mojego A. widzieć w Koszałkowie... sam prezes do niego dzwonił coby Seco dupsko ratował... :-D
 
Pije sobie herbatke malinowa i czekam wieczoru, az bede mogla sie jakims grzancem ubzryngolic (cholera, nie ma miodu, wiec zamiast grzanca zrobie sobie gorace mleko z whiskaczem, albo whiskacz z goracym mlekiem :-p). Juz niby lepiej sie czulam, a dzis mnie scielo. Glowa mnie boli, mam katar, @ w drodze... I zimno, qwa jak zimno...

Poszlysmy z Mloda na spacer. Rano 3 stopnie bylo, wiec mala rajtuzki, bluzka z dlugim rekawem, kurtka i welniana spudnica... Po chwili z 3° zrobilo sie 23° i sie po drodze rozbieralysmy. W chacie jakies 16°. Niech juz noc przyjdzie...
 
Hejka :-)

Trójca już dawno śpi, Helenka pierwszą noc bez pampka zobaczymy co będzie rano , fakt założyłam jej specjalne treningowe majtki i ładnie się wysiusiała przed spaniem to nie powinno być niespodzianki:tak:

Agnieszka Helenka też zaczyna pisać po swojemu właśnie wtedy kiedy chłopcy odrabiają lekcje:tak: Gratulacje dla Mareczka za kolejne nowe słówka:tak:

Elvie bo Lenka to córeczka tatusia i tyle :-D

13 przeczekać i policzyć do stu ;-)

Katik to cię córeczka zaskoczyła :tak: jeszcze raz gratki dla Poli:-)

Kamisia mam nadzieję że Antoś da ci trochę odpocząć a ze smoczkiem masz rację grunt to nie ulegać małemu terroryście :tak: Małżowi to by się okulary przydały bo jak można drutu kolczastego nie zauważyć ;-)

Ewka za 1,5 roku to ty Stasia do przedszkola możesz już posłać :tak: a terminy u was normalnie śmieszne pewnie trzeba dziecko zapisywać jak się jest jeszcze w ciąży :-D

Mamusia mam nadzieję że małż wszystko dzisiaj załatwił.

A ja się pochwalę że jutro mam zjazd klasowy ja i mój małż bo my do tej samej szkoły chodziliśmy i już się nie mogę doczekać bo jest parę osób które widziałam ostatni raz jakieś 10 lat temu.Jest tylko jeden problem musimy zabrać ze sobą Helenkę bo nie mamy jej z kim zostawić ale mam nadzieję że nie będzie bardzo marudna i choć trochę sobie posiedzimy.

Miłego wieczorku.
 
o jak spokojnie tu dzisiaj.

No Katik takiego obrotu sprawy to ja się nie spodziewałam :-) niedługo Polkę będziesz na siłę musiała wyciągać ze złobka :-D:-D:-D

Kamisia a może Antosiowi zęby jakies idą, bo ja pamietam, że młoda też chciała ciągać mońka jak jej 3 i 4 szły.

Aga
gratulacje, że Mareczek otworzył się z mową,
ja juz czasami mam dosyć mojej Luski i jej trajkotania, jak tylko się obudzi to buxkka się nie zamyka, powtarza wszystko co się mówi mała papuga. Hitem jest ostatnio jak cos chce mamusiu i tatusiu....

Gosienka trzymam kciuki za noc bez pampka, nam do tego jeszcze dłuuuuuuuga droga,
no i udanej imprezki.

My uczymy się zasypiania w łóżeczku... dopiero drugi dzień ale i wczoraj i dziś sukces, fakt okupiony moimi półgodzinnymi śpiewami, ale skoro Młoda chce bym śpiewała.... do tej pory zasypiała u mnie na rękach po wypiciu mleczka, ale jest już duzia i siama spi :-D
 
reklama
ja sie tylko witam dzisiaj
bez humoru jestem, nocka byla kiepska, rano trzeba bylo wstac bo olsztyn, jutro mialysmy pospac i zostac dluzej w lozku, no ale trzeba jednak do przychodni leciec...najpierw oczywiscie modlic sie aby udalo mi sie dodzwonic o 8...
ide sobie ze "szczescia" piwko strzelic....albo nawet i dwa..B mi Reds'y malinowe zostawil i tak na mnie dzis spogladaja...

dobrej nocki!

i zdrowka chorowitkom!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry