AgnieszkaSz-r
Mama VI 2007 i IV 2010
Przespałam się i mi lepiej, znaczy zaczynam funkcjonować.
Przemeblowaliśmy u chłopców w pokoju bo zaczęła się wilgoć w jednym miejscu zbierać i była szybka akcja przemeblowania żeby miejsce miało jak najwięcej dopływu powietrza. Może to cholerstwo było powodem choroby u dzieci? Jeśli tak to będą to pleśnie i grzyby jednak chociaż była tylko rosa na scianie.
W każdym razie w poniedziałek dzwonie do alergologa dziecięcego i niech diagnozuje mi M.
Ważne że na razie żadnych akcji z niedziałaniem leków nie było u niego.
To J. jest uczulony na kilka składników...
Przemeblowaliśmy u chłopców w pokoju bo zaczęła się wilgoć w jednym miejscu zbierać i była szybka akcja przemeblowania żeby miejsce miało jak najwięcej dopływu powietrza. Może to cholerstwo było powodem choroby u dzieci? Jeśli tak to będą to pleśnie i grzyby jednak chociaż była tylko rosa na scianie.
W każdym razie w poniedziałek dzwonie do alergologa dziecięcego i niech diagnozuje mi M.
Ważne że na razie żadnych akcji z niedziałaniem leków nie było u niego.
To J. jest uczulony na kilka składników...

wiec Kuba mial ubaw, jak mamusia rozkimiala urzadzenie
Jutro jedziemy do ZOO, o ile pogoda znowu bedzie ladna.
Jutro go Olce pokaże
Dumna ze mnie mamuśka