reklama

Kwietniówki 2010!!!

Matko i to jest już dzień?
Szaro, buro, ciemno ... więc jaki dobry??
J. znowu w nocy temperatura pod 39 :no: do tego M. sobie pobódkę o 4 zrobił i mamuście obaj nie dali spać :-( znowu do tyłu chodzę.. chyba dzisiaj znowu pójdę w kimę, tylko musze sobie budzik nastawić bo robię dzisija za kierowcę...

Słonka życzę na ten pochmurny dzień!
 
reklama
Dzieńdoberek :-)

U nas dzisiaj mgła że świata nie widać :szok:
Wstaliśmy dzisiaj o szóstej bo trzeba było Emila na zawody wyszykować więc przypominam o trzymaniu kciuków za mojego dziecia:tak:
Tym oto sposobem mam już rosół ugotowany a za chwilę razem z Mateuszkiem będziemy robić makaron :tak: niech się chłopak czegoś nowego nauczy coby kiedyś z głodu nie umarł :-D
Generalnie to ja matka sadystka jestem , wczoraj mój pierworodny walnął mi jakiś głupi tekst na temat tego że taka zapracowana to ja nie jestem skoro mam czas na internet.To się wkurzyłam i stwierdziłam że teraz to jeszcze więcej czasu będę miała.Zrobiłam grafik i teraz oprócz wynoszenia śmieci, prasowania moje małe mądrale muszą odkurzać i zmywać sztućce i ostrzegłam ich że jeszcze kilka rzeczy do zrobienia by się znalazło:tak:

Agnieszka współczuję zarwanej nocy, zdrówka dla Janka.

Aniez wiesz co Helenka chyba do tego dojrzała aby robić na nocnik bo ona sama woła że chce siku i nawet nie trzeba jej przypominać.Zresztą jej bracia w jej wieku już dawno bez pampka latali więc i tak jej mamusia pofolgowała:-D

Miłego dnia kobietki
 
Gosienka, Ty faktycznie sadystka jesteś...takie maleństwa tak męczyć :-D...Ale podziwiam za siłę :-) no i kciuki za Starszaka zaciskamy wszyscy :-)

Zielona
, zdrowia!

Agnieszka
, Ty chyba bijesz rekordy w chorobach dzieci :-) szkoda mi tych Twoich bąków i siły życzę, bo dzieć z gorączką to stres murowany (przynajmniej u mnie)...

Witam się,

my dziś pospaliśmy, wprawdzie H zrobiła pobudkę o 5, ale jakoś dała się zalulać masażykami po szyjce...taki pieszczoch z tej mojej kozy, że szok :-)

Teraz wszyscy w 3 pojechali na zakupy, a ja sałatkę warzywną zrobiłam,a teraz zabieram się za ciacho herbatnikowo-krówkowe...chciałam odgapić od Gosienki i zrobić makaron własnej roboty, ale spasowałam...zrobię mannę...

miłej niedzieli....
 
Gosieńko to ci Emil teksta rzucił ;-) :no: ale dostali rykoszetem:-D Ja mojego pilnuje coby brudne rzeczy do kosza na pranie wrzucał ;-) a ostatnio nawet chciał ze mną prasowac to mu pozwoliłam... troche się pobawił i dał sobie spokój ale ważne że próbuje ;-)
brrrr jak zimno...słonko niby się przez to białe od chmur niebo przebija ale pizga nieźle...rękawiczki musiałam ubrać bo by mi ręce odpadły...
 
Hej,
wczoraj wymiotowałam dwa razy, na kolację tylko herbatę miętową wypiłam a od rana znów mnie ciągle mdłości męczą. Dzień leniwy, szaro, buro, więc leżę, film oglądam, a jak leżę to znośnie jest. Mama nie zakumała, bo myśli, że odsypiamy, bo do późna pracowaliśmy. Z resztą ona z Lenką też w popołudniową kimę poszła:-D
Z Lenką nie miałam takich atrakcji, więc M. twierdzi, że w brzuchu siedzi chłopak;-)

Zdrówka dla chorowitków i miłej niedzieli!
Zajrzę do Was wieczorem:tak:
 
Witamy sie i my.Bylysmy z Amunia w kosciolku a teraz moja zaba siedzi i oglada baje a ja wpadlam poczytam was.

elvie wspolczuje mdlosci.Ja je mialam cala ciaze i do konca wymiotowalam.Moja ciaza to byl koszmar.Juz sie boje jak to bedzie kiedys z drugim,bo wtedy padlam i lezalam pol dnia a teraz sie nie da.
Zycze wam aby te mdlosci byly spowodowane synusiem.

aniez udanego wypoczynku w ZOO.

Gosienko gratululacje dla niuni.Zdolna dziewczynka.
Moja tak jak Bartus lazi sobie z nocnikiem po domu zaklada na glowe itp.
Rozbawila mnie historia z dolozeniem obowiazkow.To se chlopaki narobili.

Agnieszka kiedy Ty biedna odespisz te zarwane nocki.

monia robisz smaka na to ciasto.Wrzuc przepis bo ladnie brzmi.
 
Mama wyjechała do domu, M. zapracowany, a ja walczę z córcią, bo nudzi jej się bardzo i głupoty wymyśla:-)
Mdłości trochę ustąpiły, pojawiło się słonko, więc chyba zaraz na godzinkę pójdziemy na spacer, chociaż zastanawiam się wciąż, czy to trafiony pomysł, bo młoda nadal kaszle a w czwartek wyjazd..
 
No i co? Zaglądam, zaglądam, a tu cisza..
Gdzie Was wywiało laski?

Zaczynam się zastanawiać, czy się czymś nie zatruliśmy, bo M. też na brzuch narzeka. Mnie już duuuuużo lepiej:tak: Dobrze, że małej nic nie jest i już wykąpana smacznie śpi:-)
 
reklama
Ola od nocnika zwiewa , ale też ją pomęczę w lato .

Gosia - zdolnych masz chłopaków , spóźnione kciuki .

Aniez - no to jest sztuka skasować bilet he he .

Ja dzis z SZymkiem na urodzinach u kolegi byłam , wyganiał się i padł .
Na szczęscie na kulkach zrobili więc dzieciaki się nie nudziły .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry