AgnieszkaSz-r
Mama VI 2007 i IV 2010
Hej
gosienka, ale miałaś zadymę! nie do pozazdroszczenia! Też mam ochotę na pierogi, i okropnego lenia, jutro kupię chyba jakieś z mrożonki.
Akaata dobrze, że już po! dzielna mała Ola. Małe dzieci ponoć szybko zapominają, będzie dobrze.
Agnieszka Sz r czy ty tak szybko położyłaś chłopaków na noc? jeśli tak to gratuluję. Musiałabym chyba Matiego przywiązać do łóżka, żeby mi spał od 17 do rana.
Ella super, że spotkanie się udało. Tak to jest, że dzieci inaczej zachowują się w domu a inaczej poza domem! mężem i dzieckiem nigdy się nie pochwalisz, zawsze coś będzie nie tak.
Elvie najlepszego z okazji Twego Święta. Spokojnych najbliższych miesięcy, szybkiego rozwiązania, zadowolenia z Lenki i mężulka. Wszystkiego, czego pragniesz!
Katik ja mam to samo! Mateusz chce jeść tylko sam! grzebie w tym jedzeniu 15 minut, paluchami sobie pomaga, a jak już mu się znudzi to krzyczy mamo. Co oznacza, że mam dokończyć dzieła i go nakarmić. Pół kuchni trzeba później myć i jego całego!
filonka super, że mały Ci dał skorzystać z fryzjera i nie krzyczał. Wiadomo dzieci różnie reagują. My się z Mateuszem do fryzjera przez najbliższe lata nie wybieramy, bo nie ma po co! jedno z głowy..
Dziewczyny ja posta zedytowałam po 19 i to wtedy mi chlopaki zasnęłyJa tylko na chwilę bo jak zawsze ostatnio doba mi nie wystarcza...
Elvie wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek. Życzę Ci by w brzuszku siedział mały przystojniaczek. Spełnienia w życiu rodzinnym oraz zawodowym!!!! Odpocznijcie na wywczasach! Zazdroszczę Wam bardzo!
Katik u nas z jedzeniem jest podobnie. Zauważyłam jednak,że jeśłi jej coś bardzo smakuje to woli jak jej pomagam, hehe
Daje mi wtedy widelczyk czy łyżeczkę i chc eaby jej pomóc.
Akaata super,że poszło łatwiej niż przypuszczałaś. Zdrówka dla Luśki!
Ella fajnie,że udało się Wam z Elvie spotkać
Aga jak oni ci o 17tej usneli to ciekawe o której będziesz miała pobódkę?
Gosieńka akcji kupa nie zazdroszczę. Jejku kiedy ja w końcu będę miała czas na nocne rozmowy z Tobą?
Zielona fajnie,że jest takie miejsce gdzie Kostka może się pobawić z rówieśnikami.
U nas wszystko w porządku. Gdy tylko wracam z pracy korzystamy z Mają ze słonecznych dni, mam jeszcze trochę porządków na ogrodzie,ale jestem już bliżej jak dalej.
W weekend mam zajęcia na uczelni,ale mam nadzieję,że troszkę Was ponadrabiam.
Maja jest przekochana. Daje nam tyle szczęścia i nawet gdy humor mam nienajlepszy to jedno jej spojrzenie sprawia,że się uśmiecham.
Co codziennego 'planu dnia' wkradły się nam zajęcia aerobiku. Bosko jest, wygłupiamy się i tańczymy, Maja jak tylko widzi,że rozkładam kocyk i włączam muzykę to skacze i się cieszy.
Odpieluchowywanie zakończyłyśmy sukcesem. Przez ostatnie tygodnie nie było (poza kilkoma nocami) żadnej niespodzianki.
Kilka szybkich akcji też nam się zdażyło. Np na dniu otwartym przez pół szkoły biegłyśmy do toalety, albo z Tesco ewakuację robiłyśmy.
Wiem jednak,że jak zawoła to potrafi nawet kilkanaście minut wytrzymać spokojnie. Dumna jestem z niej bardzo))
Dobra zmykam do nieszczęsnych rozprawek i spać zaraz idę bo o 6tej pobudka....
Spokojnej nocki kochane!!!!
przepraszam że wprowadziłam was w błąd ale jakoś uznałam że nie będę dwóch postów pod soba pisać
W każdym razie usnęli koło 19:30 i to sami chcieli spać ... M. wstał o 7 chociaż w nocy coś popłakiwał a J. przed chwilą
. Ja powiedzmy że wyspana bo poszłam spać po 24. Mężuś wrócił o 21 więc jeszcze CSI NY obejżelismy i w ogóle 
Marta będzie dobrze...a każde badanie, każdy wynik przybliża was do poprawnego zdiagnozowania Olinki i wtedy będziesz mogła jej najlepiej pomóc!
Gosieńka łojoj toś miała wczoraj przygodę...ale tak jak Aniez napisała śmieszne to tylko jak się czyta... no i zdrówka dla Matiego
M. się znowu oprotestował z nocnikiem... nic nie woła :-(

oby tak dalej Oleńko!!