reklama

Kwietniówki 2010!!!

Ja na 100% kupie chuste mam już nawet wybraną , przy dwojgu dzieci myślę że będzie mi wręcz potrzebna . Bedzie lato więc mogę brać wózek spacerowy i jakby Szymek się zmeczył to jego do wózka a małe w chuste taki mam plan . W warszawie jest taki sklep gdzie można się nauczyć wiązania chust i wybrac taką żeby była dobra . Podobno najlepsze są te takie 5m szmaty bez żadnych dodatków najwiecej można z nią zrobić tak wyczytałam na forum chustowym

Dobrze, ze mowisz :tak:

A mozesz podac jakies blizsze szczegoly dotyczace tego sklepu?

Orientujesz sie moze jak to jest z rozmiarem chusty, bo ja mam 165cm, a moj M 190cm wzrostu, czy da sie kupic taka, zeby pasowala i na niego i na mnie?

Czy taki zwykly pas materialu 5m mozna zawiazac i w taki sposob zeby dziecko siedzialo i w taki zeby moglo lezec przytulone z przodu (i ew. ssac cyca)?


Ja nie chce otulaczy tylko te kompletne pieluchy jak coś choć to już droższa impreza . Rozpatruje to w kategori zdrowia a nie ekonomicznym akurat . Ale nie ważne jak ważne żeby mamie i dziecku było dobrze:tak:

Z tych co mam je na oku 69zł za sztuke myślę że koło 10 szt powinno się mieć żeby to jakiś sens miało . Ale używasz je do samego końca bo to jest jeden rozmiar .

Czemu nastawiasz sie na kompletne pieluchy a nie te z otulaczami? Ja tez przede wszystkim podchodze do tego tak, ze to zdrowsze dla dziecka, ale specjalnie wspomnialam o kwestiach ekonomicznych, bo mysle, ze to istotny plus ;-) Same otulacze mozna kupic na allegro juz za 23zl, wiec jest roznica jak sie chce kupic tylko 4 otulacze, a 10 pelnych pieluch za 70zl
;-);-)
 
reklama
Dobrze, ze mowisz :tak:

A mozesz podac jakies blizsze szczegoly dotyczace tego sklepu?

Orientujesz sie moze jak to jest z rozmiarem chusty, bo ja mam 165cm, a moj M 190cm wzrostu, czy da sie kupic taka, zeby pasowala i na niego i na mnie?

Czy taki zwykly pas materialu 5m mozna zawiazac i w taki sposob zeby dziecko siedzialo i w taki zeby moglo lezec przytulone z przodu (i ew. ssac cyca)?



Czemu nastawiasz sie na kompletne pieluchy a nie te z otulaczami? Ja tez przede wszystkim podchodze do tego tak, ze to zdrowsze dla dziecka, ale specjalnie wspomnialam o kwestiach ekonomicznych, bo mysle, ze to istotny plus ;-) Same otulacze mozna kupic na allegro juz za 23zl, wiec jest roznica jak sie chce kupic tylko 4 otulacze, a 10 pelnych pieluch za 70zl ;-);-)

Sklep z chustami
Vega - wszystko o chustach i noszeniu dzieci

Ja sobie wybrałam taką chuste
{Nati} Chusta tkana - bawełna :: Pieluszkarnia
nie ma różnicy w wzroscie poportsu jemu zostanie mniej luźnego materiału po zawiązaniu a Tobie wiecej , to nie może być zwykły materiał te chusty maja speclajne sploty to nie taka zwykła bawełna , wyczytałam na forum chustowym sporo rzeczy jest ich kilka poszukaj sobie na googlach

co do pieluch to akurat praktycznie cała wyprawke już mam łacznie z wózkami i innymi bajerami , z racji małych wydatków poszaleć chcę z wypasionymi pieluchami . Dwa że mam już dwie i wiem jak łatwe sa w obsłudze:tak: Może kiedys sie skusze na otulacz
 
Witam was dziewczyny po długiej nieobecności.
Już nie uda mi sie nadrobić tego co pisałyście. Nie zaglądałam bo musiałam przetrawić w sobie pewne sprawy, poukładać sobie w głowie plan walki i odbudować swoja siłe do walki zkolejnymi przeciwnościami losu.
Mówiłam Wam że mam założoną nefrostomię do nerki, bo miałam z nią problemy. Ostatnio zrobiłam badania - posiew moczu ale prosto z nefrostomi a nie z sików i okazało się , że mam gronkowca złocistego MRSA :szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::szok: Z moich źródeł dowiedziałam się, że jest to szczep którym zaraża sie w szpitalu, czyli musieli mnie zarazić podczas zakładania lub pierwszej wymiany nefrostomii :wściekła/y: Do jakich zagrożeń to może prowadzić to jest straszne po prostu, no ale też uzależnione jest to od tego gdzie bakterie są umiejscowione. Póki co walczę z nim antybiotykiem i mam nadzieję, że podziała on na niego bo to jedyna nadzieja. Nic więcej podobno u kobiety ciężarnej nie można z tym zrobić. Ręcę opadają. Najgorzej boję sie o maleństwo, żeby bakteria nie przelazła przez łożysko. Bo wtedy to nie wiem jakie mogą być konsekwencje. A może wy wiecie cos na ten temat?

Wczoraj byłam u pani doktor i z dzidzią póki co wszystko dobrze. Szczegóły na wątku u lekarza.

Na dworze tak zimno, że aż nic mi sie nie chce, w ogóle ostatnio leń i tyle. Dobrze, że mężul wspiera i prawie wszystko robi w domu. Kochany jest.
Już nie zanudzam.
 
witam wszystkie kwietnióweczki mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swojego grona - mam terminna 07.04.2010. Od jakiegoś czasu podczytywałam forum ale się nie rejestrowałam bo chyba do końca nie mogłam uwierzyć że wszystko jest ok i że będę miała dzidzi.
Mam 30 lat i jest to moje pierwsze dziecko i już nie możemy się z mężem doczekać narodzin
 
Witam was dziewczyny po długiej nieobecności.
Już nie uda mi sie nadrobić tego co pisałyście. Nie zaglądałam bo musiałam przetrawić w sobie pewne sprawy, poukładać sobie w głowie plan walki i odbudować swoja siłe do walki zkolejnymi przeciwnościami losu.
Mówiłam Wam że mam założoną nefrostomię do nerki, bo miałam z nią problemy. Ostatnio zrobiłam badania - posiew moczu ale prosto z nefrostomi a nie z sików i okazało się , że mam gronkowca złocistego MRSA :szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::szok: Z moich źródeł dowiedziałam się, że jest to szczep którym zaraża sie w szpitalu, czyli musieli mnie zarazić podczas zakładania lub pierwszej wymiany nefrostomii :wściekła/y: Do jakich zagrożeń to może prowadzić to jest straszne po prostu, no ale też uzależnione jest to od tego gdzie bakterie są umiejscowione. Póki co walczę z nim antybiotykiem i mam nadzieję, że podziała on na niego bo to jedyna nadzieja. Nic więcej podobno u kobiety ciężarnej nie można z tym zrobić. Ręcę opadają. Najgorzej boję sie o maleństwo, żeby bakteria nie przelazła przez łożysko. Bo wtedy to nie wiem jakie mogą być konsekwencje. A może wy wiecie cos na ten temat?

Wczoraj byłam u pani doktor i z dzidzią póki co wszystko dobrze. Szczegóły na wątku u lekarza.

Na dworze tak zimno, że aż nic mi sie nie chce, w ogóle ostatnio leń i tyle. Dobrze, że mężul wspiera i prawie wszystko robi w domu. Kochany jest.
Już nie zanudzam.

:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Nie wiem jak to się ma do tych paciorkowców których nosicielami jest sporo kobiet . Ale ja miałam np. w posiewie bakterie paciorkowca , jest tam sobie mi nie zagraza ale u dziecka może wywołac nawet sepse . w przypadu tej bakteri robi się tak że kilka godzin przed urodzeniem dziecka podaja antybiotyk i on chroni przed zarażeniem . Ew jak potrzeba robią CC ale to jakies chyba sporadyczne przypadki. Muisz pogadac z lekarzem on Ci najlepiej wszystko wytłumaczy
A do tego szpitala co Ci to zrobił bez komentarza:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:


basia - witamy bardzo serdecznie :)
 
witam wszystkie kwietnióweczki mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swojego grona - mam terminna 07.04.2010. Od jakiegoś czasu podczytywałam forum ale się nie rejestrowałam bo chyba do końca nie mogłam uwierzyć że wszystko jest ok i że będę miała dzidzi.
Mam 30 lat i jest to moje pierwsze dziecko i już nie możemy się z mężem doczekać narodzin


Witaj Basiu w klanie kwietniowych mamusiek:-)życzę powodzenia i miłego czasu na forum spędzenia

2nn3lbetd9e6dbef.png
 
witam wszystkie kwietnióweczki mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swojego grona - mam terminna 07.04.2010. Od jakiegoś czasu podczytywałam forum ale się nie rejestrowałam bo chyba do końca nie mogłam uwierzyć że wszystko jest ok i że będę miała dzidzi.
Mam 30 lat i jest to moje pierwsze dziecko i już nie możemy się z mężem doczekać narodzin

Witamy, witamy :-)

Dla zainteresowanych i dociekliwych: becikowe: (...) Piotr Olechno, rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia wyjaśnia, że wymóg potwierdzania opieki medycznej obowiązuje od 1 listopada. Kobieta, która była w 10 tyg. ciąży przed 1 listopada nie będzie musiała przedstawiać takiego zaświadczenia, aby dostać becikowe. (...)

U nas pogoda zimowo-jesienna. Tzn. rano zimowa, teraz jesienna. Panowie z zieleni miejskiej wkurzyli dzisiaj skutecznie wszystkich posiadaczy aut na moim osiedlu, bo postanowili gałęzie przerzedzać... Pomysł przedni, bo niektórzy mają ciemno w mieszkaniu, ale można było chociaż kartkę na tablicy ogłoszeń wywiesić w temacie... A oni przyjechali rano, z zaskoczenia i zdziwieni, że auta na parkingu stoją... Pomijam, że trzem sąsiadom nie odpaliły pojazdy, bo akumulatorki padły i była jazda z popychaniem, przepakowywaniem... generalnie młyn totalny :wściekła/y: potem zaczęło lać, więc przerwali działania wojenne i zapewne wrócą jutro... chociaż to nic pewnego...

Akaata strasznie Ci współczuję. To się nóż w kieszeni otwiera! Ja z Twojego postu nie wyczytałam czy Ty jesteś nosicielem, czy jest to forma aktywna. Z dwoja złego lepsze nosicielstwo... Tylko, że w ciąży masz osłabioną odporność więc gronkoweic może się uaktywnić. Dbaj o siebie szczególne. I może porozmawiaj ze swoim ginekologiem o swoich obawach- w sumie duża część populacji ma gronkowca, więc dla lekarza nie powinna być to nowość.
No i życzę Ci, żeby od razu trafili z antybiotykiem, który zabije paskudztwo, bo w przypadku ciężarnej kuracja antybiotykowa nie jest korzystna- spytaj lekarza o leki osłaniające Twoją florę bakteryjną, bo antybiotyk wyjaławia organizm i z dobrych i ze złych bakterii.
 
Akaata strasznie Ci współczuję. To się nóż w kieszeni otwiera! Ja z Twojego postu nie wyczytałam czy Ty jesteś nosicielem, czy jest to forma aktywna. Z dwoja złego lepsze nosicielstwo... Tylko, że w ciąży masz osłabioną odporność więc gronkoweic może się uaktywnić. Dbaj o siebie szczególne. I może porozmawiaj ze swoim ginekologiem o swoich obawach- w sumie duża część populacji ma gronkowca, więc dla lekarza nie powinna być to nowość.
No i życzę Ci, żeby od razu trafili z antybiotykiem, który zabije paskudztwo, bo w przypadku ciężarnej kuracja antybiotykowa nie jest korzystna- spytaj lekarza o leki osłaniające Twoją florę bakteryjną, bo antybiotyk wyjaławia organizm i z dobrych i ze złych bakterii.

Z panią doktor juz rozmawiałam i ona biedna jest bo to chyba jest jej pierwszy przypadek taki. Niestety jest to forma aktywna gronkowca. Ja wiem że 80 % ludzi jest nosicielem ale niestety mój szczep to najgorszy chyba ze wszystkich możliwych, najbardziej odporny itp. Dobrze że choc jest jakis lek który mogę brać, mam nadzieję że poskutkuje.

Co do becikowego
Becikowe 2010 - Biznes w Onet.pl
 
Witam was dziewczynki:-)
Ja tak na chwilkę bo jestem padnięta. Mój M już po operacji (wczoraj) i nie jest za ciekawie narazie.Boli go bardzo, gorączka, cewnik(to dla niego było najgorsze). Lekarze mówią że jutro wyjdzie (czyli po 3 dniach!!) ale bardzo wątpie w to. Zobaczymy. Ja się cieszę że ma to już za sobą:-)
Kończę bo już padam.
Dobrze, ze juz po, najgorsze za nim. Teraz szybkiego powrotu do zdrowia, pozdrowienia!!!

po wczorajszej wizycie niestety bylismy troszke rozczarowanie i dlatego dzisiaj pisze. nasze dzieciatko nie pokazalo nic wiecej jak tylko pupe i nie wiemy jakiego mam w sobie lokatora...
kurcze, wiem jakie to rozczarowanie, sama bylam tak napalona, ze gdyby mala zrobila mi psikusa, chyba bym sie wsciekla. Ale juz niedlugo kolejna szansa!


A co myslicie o noszeniu dzieci w chustach? Mnie sie to strasznie podoba, tutaj jest filmik ktory dobrze to motywuje (chociaz samo wykonanie filmiku strasznie mnie smieszy :-p:-D;-)):
Ja na 100 % zakupie, juz dawno sie do nich przekonalam.


Witajcie kochane ja nie dawno wstałam. Mam do was pytanie czy was też ciągnie na dole brzucha jak coś robicie albo się schylacie tak myślę że to może od tego że brzuszek szybko rośnie a skóra się nie rozciąga tak szybko bo czasem aż boli. Ja we wtorek mam wizytę u ginki to jej spytam .
Mnie tak nie ciagnie podczas ruchow, jak np podczas lezenia na wznak. W nocy spie tylko na bokach, ale nawet jak ksiazke czytam wieczorem w lozku, to z podniesionymi nogami, albo zgietymi, bo na wznak ciagnie bardzo.

Witam was dziewczyny po długiej nieobecności.
Już nie uda mi sie nadrobić tego co pisałyście. Nie zaglądałam bo musiałam przetrawić w sobie pewne sprawy, poukładać sobie w głowie plan walki i odbudować swoja siłe do walki zkolejnymi przeciwnościami losu.
Mówiłam Wam że mam założoną nefrostomię do nerki, bo miałam z nią problemy. Ostatnio zrobiłam badania - posiew moczu ale prosto z nefrostomi a nie z sików i okazało się , że mam gronkowca złocistego MRSA :szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::szok:
Straszna sprawa, i to jeszcze w szpitalu takie gow...no ci zafundowali. Brak slow. Trzymaj sie, i powrotu do zdrowia!

witam wszystkie kwietnióweczki mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swojego grona - mam terminna 07.04.2010. Od jakiegoś czasu podczytywałam forum ale się nie rejestrowałam bo chyba do końca nie mogłam uwierzyć że wszystko jest ok i że będę miała dzidzi.
Mam 30 lat i jest to moje pierwsze dziecko i już nie możemy się z mężem doczekać narodzin
Witaj Basia, szczesliwego czasu do kwietnia!



Ja dzis ekspresem z pracy. Poszlam na 8.30, i o 13stej juz wracalam. Stwierdzilam, ze do konca tygodnia pojde tylko na polowke dnia, by sie zbytnio jeszcze nie przeciazac. Wszysycy w pracy przejeci moim wyjazdem do polski, pobytem w szpitalu i ogolnym nienajlepszym samopoczuciem. Dbali dzis o mnie jak o jajko :tak::tak::tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry