reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Aniam niestety wszelkiej maści syropki i inne zawierające wit. C odpadają u J. bo ma uczulenie na nadmiar wit. C.
Ma jej b. dużo w organiźmie i starczy że zje pół mandarynki i go wysypuje od razu... i to tylko jak zje cokolwiek z wit. c się dzieje. Więc mamy zakaz przyjmowania leków z wit. c...
a bakterie...chodzi ci o acidolac np.??
 
Aniam niestety wszelkiej maści syropki i inne zawierające wit. C odpadają u J. bo ma uczulenie na nadmiar wit. C.
Ma jej b. dużo w organiźmie i starczy że zje pół mandarynki i go wysypuje od razu... i to tylko jak zje cokolwiek z wit. c się dzieje. Więc mamy zakaz przyjmowania leków z wit. c...
a bakterie...chodzi ci o acidolac np.??

tak dokładnie . bo jak po tych choróbskach mają wyjałowiony organizm to szybciej łapią .
Ale też coś się ostatnio naczytałam że prebiotyk a nie probiotyk .
Moje dzieciaki actimele piją , nie wiem czy dużo tam mają tych dobrych bakteri ale bardzo lubią
 
Agnieszka najlepiej jak cos ma i probiotyki i prebiotyki jedne zasiedlaja flore, a drugie wspomagaja rozwj pierwszych :-) tylko nie wiem, czy jest w wersji dla dzieci, ja biore Biotyk (od dzisiaj, bo mnie starsznie 'wymiotlo, a to chyba przez to, ze po antybityku nie bralam nic dluze, tylko tyle czasu, co antybol).
Tran sie nie zmarnuje- kwasy omega super sa, a mamy ich za malo- niech pija.

Spytaj pediatre lub laryngologa o szczepionke donosowa Polivaccinum Mite (kiedys Aniam pisala o innej 'szczepionce' uodparniajacej, Kuba to bral w zeszlym roku i bylo lepiej, w tym tez mu dajemy, ale to wynik troche kiepskiego wyniku na jednym uszku (po wycieciu migdalka jeszcze nie wszystko jest jak nalezy).

Salamandra- spokoju zycze... powiedziala ta, co nie raz sie wscieka o byle co ;-) ale a. maz niech spada, ma dbac, zebys sie nie denerwowala, b. Adaska troche poignoruj, jak zobaczy, ze fochy nie przynosza rezultatu, moze odpusci.

Zielona- no masz... nastepna ma scysje z mezem :-( mam nadzieje, ze to chwilowe, a Kostce tez powiedz, ze NIE... niech nie mysli, ze tylko ona moze!

Anna oj- gratki z zakupu autka

Gosienka- chlopaki niech prasuja :-p

Ja jestem jak nowo narodzona, wrocilam z zajec, gotuje obiad, maz na mnie patrzy z obrzydzeniem, bo twierdzi, ze jestem jakas taka dziwnie z siebie zadowolona! Jak przestalam wymiotowac, to mam prawo do radosci, nie? ;-)
 
Aniez, nawet nie scysja. On mnie po prostu wkurwia.

W grudniu w Acapulco jest jakis pokaz gimnastyczny. Biora w nim udzial najlepsi gimnastycy swiata. Jako ze chlp fascynuje sie tym, jasne jest, ze chce jechac (i jedzie). Zabiera ze soba 2 chlopcow, z ktorymi scisle wspolpracuje. Okazalo sie, ze hotel w ktorym rzecz sie bedzie dziala jest koszmarnie drogi - ok 300 dolcow za noc. Rodzice chlopcow doszli do wniosku, ze nie pojada. Znalezli jednak sasiedzki hotel za 200 dolcow za noc plus sniadanie. To nic, ze w centrum sa hotele za 90 dolcow all inclusive... Oni swoich chlopczykow nie posla tam, bo z bezpieczenstwem jest roznie (noz ***** jakbysmy w Meksyku nie mieszkali...). Forsy nie mamy, wiec z chlopem nie pojade. Nie to mnie jednak irytuje. Malzon stwierdzil dzis : moze to i lepiej, bo ja bede pracowal i nie bede mogl wam czasu poswiecac... No niech go slepy pies z kulawa noga pojebie. Cale dnie siedze sama, wiec fakt ze on przez poltorej godziny dziennie bedzie biegal z chlpakami po plazy ( w ramach ciezkiej pracy) i wieczory spedzal na pokazach (ktore moim zdaniem nudne sa do wyrzygania), a poza tym chlopcy - bardzo grzeczni nawiasem mowiac - beda pod jego stalym dozorem, nie robi na mnie wrazenia. Wkurza mnie strasznie to, ze jego zdaniem godzina dziennie, ktora spedza z Kostka, to tak duzo czasu.



Mala wyje i ciagnie mnie za reke. Niech wyje. Do kojca jej wsadzic nie moge, bo moze wypasc.
 
Nadrobiłam tak szybciutko. Dziękuję za miłe słowa, kochane jesteście. Nawet nie wiecie jak dziwnie mi tu tak w biegu wpadać i nic czasami nie napisać. Są dni,że komputer jest włączony cały wieczór a siedzę na necie może z 5 minut. Maja ostatnio więcej ode mnie siedzi oglądając baby tv,albo piosenki, hehe.

Zielona masz kochaną córcię, a że czasami ma gorszy dzień... cóż kto takich nie ma? Głowa do góry, uśmiechnij się, opowiedz jej baję, przytul i obie będziecie miały lepszy humor :))) Truskawki, matko jak mi apetytu narobiłaś!!! A Mai jakbym powiedziała, to mimo,że słodko śpi to by się pewnie na równe nogi zerwała:-D

Annaoj pochwal się swoim cudeńkiem. Kilka dni wolnych od pracy... bezcenne.

Gosieńko myślałam wczoraj o biednej Helence. Dobrze,że to nie uszka, mam nadzieję,że się szybko wykuruje.

Ella, Aniez, Katik zdrówka!

Salamandra nie denerwuj się kochana, pamiętaj,że pod serduchem masz małą istotkę.

Co do godzin snu to u nas się chyba szybko nie unormują. Wyobraźcie sobie,że Maja nadal potrafi spać nawet dwa razy po 2 godziny, jak ją muszę o 6tej obudzić to pada u mojej mamy ok 9tej i później znów u mamy albo w domu ok 15tej więc automatyczie idzie spać ok 20:30-21. Jak jej nie budzę to śpi do ok 8mej i w ciągu dnia raz ok 3 godzin,ale za to idzie spać ok 20tej. Posiłki też się wtedy przestawiają,ale co ja mam zrobić,że mam nieregularny tryb pracy.:-(
Elvie ale słodko to musiało wyglądać jak Ci Lenka włosy czesała:tak:

Aga zdrówka dla Jasia i dla Was wszyskich odporności :)

Aniam ja też mam w domu fankę actimela. Jak tylko chce to leci do kuchni i z szuflady wyjmuje słomkę sugerując,że chce amimela.

My jutro po pracy jedziemy z Mają na 17tą na zajęcia do Yamahy (tzn ja z Mają bo tatuś jedzie na trening), jeśli jej się spodoba to zapiszę ją na zajęcia.
W piątek mam wolne i w weekend w końcu nie mam zajęć więc trochę odpocznę i ponadrabiam zaległości w domu na BB :)
Nasza szkoła organizuje pomoc dla ucznia, który ma zajęcia indywidualne i w piątek idziemy z mężem do teatru na sztukę, która jest zorganizowaną akcją charytatywną dla Krzysia. Zabieramy ze sobą znajomych więc połączymy przyjemne z pożytecznym. Nazwa sztuki jest dość zagadkowa SMOCZEK HIERONIM, ale to dlatego,że jest to bajka dla dzieci przerobiona na taką z pieprzykiem dla dorosłych.
Poniżej link do wzruszającej,ale niestety bardzo smutnej historii Krzysia:
Miasto - Tygodnik Koszaliński

Zmykam do książek i spać... taaa a mieliśmy razem film obejrzeć. No nic zostanie mi posłuchać o czym był.
3majcie się baby kochane, pozdrawiam :)
 
Ostatnia edycja:
kittek, dzieki kochana. Wiesz, pomiedzy Kostka i Maja jest zasadnicza roznica. Mala od urodzenia na zadku dluzej niz 5 minut nie siadla. Bajki to ja sobie moge sama poopowiadac, ona ma to gdzies. Ksiazeczki do poczytania, to najwyzej moge staremu do kibla zaniesc. Ja interesuja przez minute i z banki. Teraz sie wscieka, bo chce spac. Wyciagnela jakiegos starego smoka i trzyma w paszczy i ryczy. A ja nie moge jej pozwolic teraz spac, bo w przeciwnym razie bede miala noc z banki. Przytulanki sa dobre na chwile. Najlepsze jest wlazenie po schodach i zlazenie. Tylko ile razy ja moge na gore i na dol lezc? Ja kobieta w podeszlym wieku jestem i mecze sie szybko hehe. W chacie nic nie moge zrobic, bo zgroza mnie ciagnie za noge/reke/co popadnie i ciaga po schodach.
 
Zielona- no to ja nie wiem, jak Ty to znosisz! Qurcze ja bym juz chyba walizke spakowala, ale ja jestem dosc narwana :-( i czasem cos robie, potem mysle... No fakt, chlop nie ma poczucia, ze 1 h dziennie to jest NIC! Bo doba ma ich 24! Ja rozumiem, ze on ma prace i pasje, ale o rodzinie tez trzeba myslec... a moze nie tez, tylko przede wszystkim!
I tak sobie mysle- moze Kostka czuje Twoje wkurwienie... dzieci to sa male barometry! Tulam!!!

A! I Kostka ma taki charakterek jak moj Kuba, on tez na puppie od urodzenia nie chcial siedziec, bajeczki??? Jakie bajeczki! Ja jestem mol ksiazkowy, a moje dziecko literatura sie do 4 r.z . brzydzilo, klocki, auta i inne takie duperele byly passe. Teraz jest leiej, ale zajelo mu to 4 lata... masakra... Bartek zas bawi sie sam od zawsze i lubi! Cale szczescie, bo drugo taki egzemplarz moglby nas wykonczyc!
 
Ostatnia edycja:
reklama
kittek, dzieki kochana. Wiesz, pomiedzy Kostka i Maja jest zasadnicza roznica. Mala od urodzenia na zadku dluzej niz 5 minut nie siadla. Bajki to ja sobie moge sama poopowiadac, ona ma to gdzies. Ksiazeczki do poczytania, to najwyzej moge staremu do kibla zaniesc. Ja interesuja przez minute i z banki. Teraz sie wscieka, bo chce spac. Wyciagnela jakiegos starego smoka i trzyma w paszczy i ryczy. A ja nie moge jej pozwolic teraz spac, bo w przeciwnym razie bede miala noc z banki. Przytulanki sa dobre na chwile. Najlepsze jest wlazenie po schodach i zlazenie. Tylko ile razy ja moge na gore i na dol lezc? Ja kobieta w podeszlym wieku jestem i mecze sie szybko hehe. W chacie nic nie moge zrobic, bo zgroza mnie ciagnie za noge/reke/co popadnie i ciaga po schodach.

Może spróbuj ją angażować w to co robisz? Np jak gotujesz to też jej daj coś aby mogła poudawać,że też to robi. Jak sprzątasz to jej też w łapkę daj ściereczkę. U nas działa. Co do kłótni z mężem... cóż ja mam podobnie, tylko mój ewidetnie nie ma tego wolnego czasu za dużo bo od 7mej do 15tej w pracy i 3 razy w tygodniu prowadzi treningi a w weekedny wyjeżdżają na mecze, tylko do cholery ja też nie mam tego czasu za wiele a robię dużo więcej...
3maj się :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry