Cześć kobirty.
Dziś w końcu wróciłam na planete zwaną ZIEMIA. Od poniedziałku żyłam w innej czasoprzestrzeni sprawdzając inwentaryzacje z moich 16 oddziałów. Liczenia miałam co nie miara. Tym bardziej że doliczyć się nie mogłam bo niektórzy dyrektorzy w moim regionie nie znajac podstaw tabliczki mnożenia ani nie umieją korzystac z excela i dwa dni zajeło mi szukanie 2 funtów i 10 dolarów. Szkoda gadać. Ale inwentaryzacja skończona i dziś odpoczywam- w pracy rzecz jasna.
Mamusiu- czytam każde info o Weronisi ze łzami w oczach- dzielna kruszynka. Oby szybko wyszła do domu do mamusi i tatusia
Gosieńko- biedny mały- jaktak można straszyc dzieci...
Zielona- nagraj filmik jak kostka wskakuje w pieluche

z chęcią obejrze tą małą akrobatke
salamandro- czekam na fotki z sylwestra i fotki brzuszka

Elvie- ja się nie dziwie że Lenka tak późno chodzi spać- w końcu ma to po rodzicach. Nocne Marki

!!
Aniez- zdrówka Ci życzę..
co do sytuacji z NFZ to się nie wypowiem, bo na samą myśl szlag mnie trafia. Najgorsze jest to że wszystko bije w najbiedniejszych i najbardziej potrzebujących. Szkoda mi tych biednych starszych schorowanych ludzi, którym odbiera się resztki godności....Do dupy z taką Polska z Taka Unia z taką władzą- co to ma znaczyć żeby uzależniać ludzkie zdrowie a nawet życie od pieniędzy. A skąd te pieniądze wziażć?? Człowiek pracuje ciężko całe życie a na starość nawet nie ma co do gara włożyć.
A mnie nawala gardło- mam nadzieje że zaraz przejdzie bo aż mi się gadać odechciewa. W nocy tak strasznie wiało, że nie mogłam spać a teraz jestem na wpół przytomna....byle do jutra i laaaba
