przepraszam, ze mnie nie ma... ale naprawdę nie mam czasu, aby solidnie przysiąść i was poczytać.
Melduję, że żyję i jestem zarobiona... do tego muszę zrobić Kubusiowi badania krwi... niepokoi nas ilość spożywanych przez niego płynów w nocy... znajomi mieli taki problem... okazało się, że to cukrzyca, a Q wypija 3-4 pełne kubki w nocy. W dodatku jak nie ma picia obok to wpada w taki ryk, że szok... w nocy nie nadążam go przebierać... codziennie muszę mu suszyć pościel i prać pidżamkę bo wszystko jest mokre tyle sika...