annaoj kce
08.06/04.10/09.13
super wieści :-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
jeszcze trochę pomarudzę! zrobiłam dwa testy i wyszły pozytywne. ( miałam podejrzenia i robiłam już w dzień sylwestra, bo alkohol, ale był negatywny). Dziś jest 31 dzień cyklu i wyszedł pozytywny, tak jak i wczoraj.
Zobaczymy, na jakiekolwiek badania poczekam, bo ostatnio szalałam niepotrzebnie i trochę mnie to zniechęca. Co ma być, to będzie!
Brawo Gocha!!! Mnie wychodzi na 8.09 a Tobie Gosiu?
Skoro 2 testy wyszły pozytywnie to tylko pogratulować 

Aha, nie wiem czy Wam pisałam, że sto lat temu zajmowałam się tipsami i żelowaniem paznokci. Postanowiłam odkurzyć sprzęt, dziś mi przyszły żele i inne niezbędne pierdoły, więc wieczorem się biorę do roboty, aby na sobotnie szkolenie pazurki ładne mieć:-) Mam nadzieję, że mi się uda, bo dużo lat minęło od ostatniego żelowania, więc trochę się boję, że coś w trakcie namieszam i jaja będą![]()
...ale Tobie kibicuję :-)


nie wiem może to ta pogoda.Teraz ma tyle energii że nie wiem o której pójdzie spać

Ja tam myślę że dzidzia jest głodna a dziecku się nie odmawia ;-)
On lubi mi kibicować podczas choroby i zamiast się mną opiekować to leży i umiera a ja biedna mam czwarte dziecko do obrobienia
Elvie to ja mam pytanie dotyczące tipsów i żelowania... jak długo się to powinno trzymać??
Ja robiłam we wtorek po świętach czyli 27 właśnie tipsy i żel na to i miejscami zaczyna mi to powietrzem podchodzić (ale tylko na skrajach)
Język ma przy piętach a jeszcze goście się zapowiedziali na 17 więc zmykam bo dom w takim chaosie jak rzadko![]()
, trzymały sie dopóki nie odrosły , a robiła koleżanka w domuMamusiu, zdrówka dla malutkiej Weronisi !
hehe, Elvie daj znać ile Ci to czasu zajęło :-)...piszę bo kiedyś też się w to bawiłam, potem jak H się urodziła, to raz spróbowałam...po 3ech godzinach miałam mega nerwa i nie taki efekt jak chciałam...wniosek - wyszłam z wprawy. żele wyrzuciałam z nerwów, sprzęt do szafy schowałam i mam spokój...ale Tobie kibicuję :-)
się porobiło...H ma taaaakiego wirusa, że nic na oczy nie widzi, spuchnięta na buzi, oczy jak u chińczyka i wiecznie załzawione, nochal czerwony i spuchnięty, gardzioło boli...jeszcze czegoś takiego nie widziałam...szkoda mi jest mojej kokoszki bardzo...
L wróciła z balu karnawałowego, wymalowana na Lady Gagę :-), ale przebrana była za hiszpankę:-)...hitem na zabawie było przebranie za Jamesa Bonda, czyli garnitur z komunii :-):-):-)...

he he ale koszt mały 
