reklama

Kwietniówki 2010!!!

Gosiek matko kochana jedź może z Ami do innego lekarza, bo ten co byłaś to jakoś zbagatelizował sprawę. Mam nadzieję, że szybko jej się polepszy. Bidulka mała:-(


Isabela jutro na pewno kciukasy będziemy trzymać. Do książek uciekaj

Też jestem za suwaczkiem, Europo przybywam hehe

Z chorobami u nas w tym roku wyjątkowa cisza, ostatnia większa infekcja chyba na wiosnę była. Ola to już pewnie swoje wychorowała, a że Ola nie choruje to Zosia się nie zaraża. W domu w porównaniu do was to mam mega ciepło - 23-24 stopnie, czyli raczej dzieciaki przegrzane, ale ja ciepełko lubię

Na szczepieniu ok, klusek 12,2 waży, na szczepieniu chwilę jęknęła dopiero przy naklejaniu plasterka, za m-c druga dawka (na ospę szczepiłam).
Potem trochę po galerii się przeleciałam, kozaki tylko kupiłam.
W kuchni powera dostałam - rosół się gotuje, indyk leży przyprawiony, rybka gotowa na usmażenie czeka, galaretka z kurczaka zrobiona.
 
reklama
Witam
Ranek spedziłam przy 2 godz prasowaniu, ale ze mały był grzeczny , to i mi milej sie prasowało.
Dzis zrobiłam na obiad po raz 1. zupe krem z dyni i imbirem + grzanki, mmm mały obżarł sie jak bąk i teraz juz śpi.
Zaraz musze kończyc sprzatać chatę, bo jutro o 9.00 mam kolęde, heheh mały pewnie sie zawstydzi i cała kolęde przestoi koło mnie z zakrtymi oczkami .:-)

Od wczoraj wieczora coś mu sie poprawiło w zachowaniu -bo i wygrzeczniał, spał całą noc , tylko raz do nas przymaszerował ale bez żadnego pisku, wiec po 5 min prznioslam go do siebie.

Eleve- supez ze juz z Leną lepiej.
Gisiek- szkoda mi strasznie Amelki, kurcze to pewnie jakiś wirus załapany wz, z przelotem. Nawadniaj, próbuj jej choc troche czegos dać jesć, by nabrała siły, tylko nie podawaj nabiału bo to wspomaga biegunkę.I wrazie co to goń do lekarza. A wsprawie babci, bardzo i przykro,że sie tAK męczy, że jej stan nie pozwolił jej nawet Ciebie poznać.Ale ważne że jesteś teraz z nią. Tak wiec siły życze dużo w tej sytuacji z małą i babcią.
Kamisia- Wam również zdrówka życze szybkiego.
Zielona - super że Twój mąż tak świetnie sobie radzi z oswajaniem myśli co dalej.
 
Wyobraźcie sobie, że moja menda pospolita wcale nie zasnęła, po 5 minutach się rozwyła i z łóżeczka zaczęła wychodzić, teraz czwartą próbę odkładania do łóżeczka robię, ale jeszcze jojka.

magda ciosek - Ty gotujesz jakby święta miały być:-D kiedy Wy to wszystko zjecie??

W ramach relaksu zapisałam się do fryzjera z grupera. Idę w czwartek rano, bo po południu mam spotkanie regionu.

Wiadomość dnia: PADA ŚNIEG - co mnie wcale nie cieszy..
 
A jak to jest u Was z nocniczkiem?
U Nas ciężko mały woła sisi sadzam Go na nocnik on schodzi rzuca nocnikiem i robi gdzie popadnie.:confused2:
 
u nas nocnik bywa fajny, ale generalnie jest do bani. Konstancja miewa dni, gdy wola, ze chce na nocnik, ale jest ich niewiele. Siada na nocniku, robi troche, wstaje i pokazuje paluszkiem, ze cos tam wlecialo. Znowu siada i dokancza sprawe, a pozniej bije sobie brawo :happy: Takie dni zdarzaja sie rzadko. Pielucha rulez :laugh2:
 
reklama
Umieram... ciezki dzien mialam
W przychodni sie nastalam, dawno nie widzialam takich cudow jakie tam sie dzialy, ludzie klneli, wyzywali, plakali a nawet bombami grozili:) dobrze ze ja dzis ze sobą bylam a nie z Ola bo musialabym dolaczyc do tych zlych.
Na miejscu mi od reki ekg zrobili co mnie zdziwilo bo zawsze kolejki... no i wynik jest taki ze najprawdopodobniej mam zaburzenia pracy serca... dostalam skierowanie na badania i dluzsze ekg, nie wiem kiedy to zrobie bo teraz na @ czekam (powinna byc jutro), pozniej do konca stycznia codziennie jestem w Olsztynie...

Uciekam do Olki ktora znowu protestuje ze spaniem... dobrej nocki i Milego weekendu!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry